NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Yukmouth
Thug Lord
Rap-A-Lot Records (2001)
good good good good good


Recommended reviews

01. Old Testament Intro
02. Thug Lord
03. Oh! Boy
04. Clap Yo Hands
05. Hi Maintenance f. Lil Mo
06. Puffin Lah
07. We Gone Ride f. Outlawz
08. Thug Money f. Kool G Rap
09. Do It Right f. Phats Bossi & C-Bo
10. World's Most Hated
11. So Ignorant f. Kokane, Nate Dogg & Kurupt
12. Ooh! Ooh!
13. Regime Killers 2001 f. Mad Max, Phats Bossi, Tech N9ne, Poppa LQ & Governor Matic
14. Smile f. C-Bo & CJ Mac
15. New Testament Outro


Oakland może nie jest znane wszystkim Polakom, ale na pewno spora ich ilość kojarzy kawałek "I Got 5 On It". Wtedy (rok 95.) to były czasy oldschoolowe i rap pobrzmiewał typowo: piszczałki, młode głosy i pierwsze półgołe babki na teledyskach. Wtedy właśnie Yukmouth i jego kumpel Numskull nagrali wielki hicior, który po dzień dzisiejszy jest puszczany na imprezach, w stacjach radiowych, a remiksów i podkładów, które wykorzystały motyw przewodni z tego utworku, jest cała masa. Oakland to miasto, które reprezentują chłopaki z Luniza - trzeba to wiedzieć. Luniz to w połowie Yukmouth. "Thug Lord" to w całości album tego gościa - jego druga solówka, która ukazała się dopiero po 3 latach od wydania ostatniej. Niecierpiące zwłoki oczekiwania przyniosły jednak właściwy rezultat. Yuk wybił się z klimatów typowych dla Rap-A-Lotu (wytwórni, w której wychodzą jego dzieła), bo płytka jest o wiele bardziej mainstreamowa. Z perspektywy czasu (rok 2006) mogę powiedzieć, że był to ostatni album Yuka, który nagrał z bestialsko ostrym flowem i wrzaskami w tle, które podkreślają rymy. Dziś już z tym trochę spasował. W każdym razie, na tym krążku raper spisuje się znakomicie. Dobre wejście w bit i jego niepowtarzalne rymy - nie do pokonania! Kiedyś uważałem, że album jest trochę zbyt zróżnicowany, że za dużo w nim cudowania i eksperymentowania. Klimat piosenek zajmuje obszar od typowych dla Yuka wrzasków i reprezentowania swojej grupy Regime, poprzez imprezkowe kawałki i opowieści o jaraniu bluntów, aż po trochę głupkowate "Clap Yo Hands" czy "Ooh! Ooh!". Dziś przyzwyczaiłem się do niektórych niewypałów tego albumu (patrz: #4, #12 i dla niektórych #5) i zwyczajnie o nich zapominam - przerzucam. Reszta albumu jest godna przykucia nadzwyczajnej uwagi. Produkcja jak na rok 2001 jest genialna. Bity orkiestrowe, sample kosmiczne, a Yukmouth roznosi każdą piosenkę. Podkłady w większości tworzyli Mike Dean (producent sporej liczby kawałków na "Thugged Out" - pierwszym solo Yukmoutha), a także Chapter 7, Illfam Prod., Damon Elliott, Ruff Ryder Prod., Rick Rock i Mr.Lee (również produkował muzę na debiucie artysty). Jeśli chodzi o gościnne występy, to dostajemy kolesi z Regime'u (w większości rapujących dobrze) i naprawdę sporo znanych figur zachodu: Outlawzów, Kool G Rapa, C-Bo'a, Kurupta, Kokane'a i CJ Maca. Jednak wcale nie podnosi to oceny tego krążka, bo sam Yuk prezentuje się stokroć lepiej. Omijając wady (kiepskie featuringi i piosenki), dostajemy 10 cholernie dobrych kawałków na 14 ogółem. Album chodzi na sieci raczej po niskich cenach. Jeśli twierdzicie, że słuchacie rapu, to bez tej płytki w kolekcji jesteście w błędzie. Obowiązkowa pozycja!


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.