NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Various Artists
Central Coast Cali: The Compilation
X'd Out Muzick (2009)
good good good good good


Recommended reviews

01. Central Coast Intro (skit)
02. They Did It! - Superior 1
03. Mac-nifficent - J-Mac, Myk Smith & Black Cease
04. Do My Thang, Thang - Pigeon Killaz
05. Just Ride - Annoy
06. Drunk Off The Liquorrrr - Sluggo
07. Thuggin' - Fury
08. When You Do Muzick - Superior 1
09. Official Turf Slap - Undahoggs & Pezy
10. Dumbin' Out - Alcatraz
11. Bumpin & Slumpin - Lil Moke
12. Why U Trippin' - Dee Boi
13. Rest In Peace - Superior 1 & Mougab
14. Git It - Dre Nitty
15. No Time - Gemini, Mostel & Calico
16. Cool Like Dat - Gkujae, Philthy Phil & Marcus
17. Gun Use Hobby Shop - Pernergous, Gusto, Ct & Stabb
18. Hustlin' Homie - Superior 1, Dice, Staxxx, Sleyv, Mic Quin & Smuggla
19. If U Could U Would - Single-Parent Home


English review

Not that long ago, while reviewing the "Bizness Men" compilation from the Lil Town Entertainment camp, I pointed out the steady rise of the central California rap scene. Indeed, more and more people from the Central Coast keep on recording quality music, which is proven by the hereby compilation with a self-explanatory title "Central Coast Cali". This project is a second endeavor by the X'd Out Muzick record label, that dropped a solo by Superior 1 back in 2006. As the name says, you'll hear mainly artists representing the 831 area code, including such cities as Salinas, Watsonville, Castroville, Marina, Seaside, Monterey or Soledad.

Bay Area fans should know that central California rappers come up with similar vibes and themes, so northern Cali style enthusiasts will definitely find something interesting out here. Unfortunately X'd Out Muzick didn't manage to avoid the typical pain of compilations, namely an unbalanced level of presented material. Such situations are inevitable when tracks are not recorded in one studio under a watchful eye of a single selector. Instead people tend to send in whatever they have currently in stock. It results in diversified styles and quality, but naturally has also its advantages, because it showcases a nice insight of the 831 scene. And there is a lot to choose from, since you receive 18 songs that overall feature more than 30 different performers. And I guarantee that most of them will be totally new to you. The album is opened by 3 really hard-hitting and splendid joints. Superior 1 shows emotions, raps dynamically and touches upon particular subject. Similarly in his subsequent "Rest In Peace" as well as "When You Do Muzick", where he emphasizes that you need to be humble and do not expect instant success and recognition - it takes time. I talk about it on purpose, as compilations are notorious - this one's not an exception - for being dominated by representing one's region, bragging, presenting one's swagger, thuggin', pimpin' and goin' dumb. Back to the opening cuts - I was positively surprised by vocal performances by young, charismatic, rhythmical cats: J-Mac, Myk Smith, Black Cease and Pigeon Killaz. I also need to point out a great music by DJ Upshaw of Mix & Spin Productions, D.E.A. of Breathe Records and King of Dragonz Lair. You will obviously hear more decent and polished recordings, let me just mention a few noteworthy rappers: Fury, Lil Moke, Dee Boi, Mougabi, Smuggla, Gemini and more.

However when you consider 19 tracks it's kind of natural that these nice joints will be interspersed with those worse ones. I wasn't necessarily pleased with unrhythmical vocals by Annoy, who in my opinion needs to work on feeling the melody and matching his rhymes with drum hits. On the other hand Sluggo recorded a pretty good track "Drunk Off The Liquorrrr" about mixing and drinking various alcohols. Unfortunately unchanging music and hook that blends with verses make it dull in the long run. "Dumbin' Out" is a pop-rap mixture with an ultra fast tempo and constant autotune, totally inedible for me. Neither am I fond of Dre Nitty, who came up with emotionless flows, not even going smoothly with the beat. Lastly on "Gun Use Hobby Shop" too loud music was mixed with quiet vocal. What's interesting, the production was hardly ever a reason for disappointment. You will mostly get mild paces with hard-hitting drums and intensively vibrating bass lines. Among a few exceptions you'll find a slow and laidback "Just Ride", faster "Rest In Peace", "No Time" and partyish, absolutely hyping-up "Official Turf Slap" with a hyphy feel to it, which brings a huge dose of entertainment thanks to interesting verses and polished beat. I haven't listed all producers above, here are the remaining ones: Annoy, Fury, Tsali Da Chiefa, Killa G, Mougabi, Mostel, DJ Sharehl, B and The Goblin. All in all, "Central Coast Cali" compilation has a lot good tracks to offer, however there are also a couple of ones that would still require additional work; and therefore lowering the overall level. It is worthwhile to get familiar with this project, as many presented artists do present a high quality music and you may look for their solo endeavors in the future.

You can buy the cd for $9.99 at CD Baby. I also encourage you to visit label's MySpace page.
Sup 1, thank you for providing a copy for the review.

Polish review

Nie tak dawno temu, przy okazji recenzji składanki "Bizness Men" ze stajni Lil Town Entertainment, zwracałem uwagę na powolne wyłanianie się sceny rapowej środkowej Kalifornii. Rzeczywiście, coraz więcej ludzi z Central Coast zaczyna nagrywać porządną muzykę, czego przejawem jest niniejsza składanka o wiele mówiącym tytule: "Central Coast Cali". Ten projekt to już drugie przedsięwzięcie wytwórni X'd Out Muzick, która w roku 2006 wydała jeszcze solówkę Superior 1'a. Jak sama nazwa mówi, usłyszycie tu przede wszystkim artystów reprezentujących region 831, w tym takie miasta jak Salinas, Watsonville, Castroville, Marina, Seaside, Monterey czy Soledad.

Fani brzmień znad Zatoki powinni wiedzieć, iż raperzy ze środkowej Kalifornii gustują w podobnych brzmieniach i tematyce, więc miłośnicy kalifornijskich klimatów zdecydowanie znajdą tu coś dla siebie. Niestety X'd Out Muzick nie udało się uniknąć bolączki typowej dla składanek, mianowicie niewyrównanego poziomu. Takie sytuacje siłą rzeczy muszą wynikać, gdy nie nagrywa się w jednym studiu pod okiem jednego selekcjonera, tylko wysyła się coś, co właśnie ma się pod ręką. Skutkuje to zróżnicowanymi stylami, jakością, co ma też oczywiście dobre strony, gdyż przekrojowo przedstawia scenę 831. A tu jest z czego wybierać, dostajecie bowiem do ręki aż 18 piosenek, na których pojawia się ponad 30 różnych wykonawców. I zaręczam wam, że ogromna większość będzie dla was nieznana z imienia. Album otwierają 3 naprawdę mocne i udane kawałki. Superior 1 miło okazuje emocje, rapuje dynamicznie i na jakiś konkretny temat. Podobnie w "Rest In Peace" i "When You Do Muzick", gdzie podkreśla, iż nagrywając materiał, należy być pokornym, nie oczekiwać natychmiastowego sukcesu. Celowo o tym wspominam, gdyż z reguły na kompilacjach - a ta nie jest wyjątkiem - dominuje raczej reprezentowanie własnego obszaru, przechwałki, pogróżki, "thugowanie", "pimpowanie", wydurnianie się. Wracając do otwierających utworów, bardzo pozytywnie zaskoczyły mnie wokalne wystąpienia młodych lecz niezmiernie charyzmatycznych i rytmicznych chłopaków: J-Mac, Myk Smith, Black Cease i Pigeon Killaz. Warto też podkreślić znakomitą muzykę w wykonaniu DJ Upshawa z Mix & Spin Productions, D.E.A. z Breathe Records i Kinga z Dragonz Lair. Oczywiście usłyszycie wiele więcej porządnych i dopracowanych nagrań, a na szczególną uwagę zasługują tacy raperzy jak Fury, Lil Moke, Dee Boi, Mougabi, Smuggla, Gemini i wielu innych.

Jak to jednakże często bywa, na 19 piosenek te miłe dla ucha kawałki będą się przeplatały z gorszymi pod jakimkolwiek względem. W kwestii wokalnej nie spodobały mi się arytmiczne wystąpienia Annoya, który musi jeszcze popracować nad wyczuciem melodii i trafianiem rymami w bity. Sluggo natomiast nagrał bardzo poprawny kawałek "Drunk Off The Liquorrrr" o mieszaniu i spożywaniu najróżniejszych alkoholi. Niestety jednakowa przez cały czas muzyka i mało wyróżniający się refren sprawiają, iż utwór staje się po prostu na dłuższą metę nudny. "Dumbin' Out" to z kolei popowo-rapowa mieszanka z ultraszybkim tempem i non-stop obecnym autotune'em, która dla mnie okazała się nie do przełknięcia. Nie zachwycił mnie także Dre Nitty, rapujący w pozbawiony emocji sposób, a do tego niezaliczający poprawnie wszystkich bitów. Ostatecznie w "Gun Use Hobby Shop" nałożono zbyt głośną muzykę na cichy wokal, przez co trudno się tego słucha. Co ciekawe, prawie nigdy nie zawiodła produkcja, którą uważam ogólnie za bardzo udaną. Przeważają tutaj średnie tempa z mocnymi uderzeniami perkusji i niezmiernie intensywnie wibrującymi basami. Do nielicznych wyjątków należą powolne "Just Ride", szybsze "Rest In Peace", "No Time" oraz imprezowe, ostro dające po głowie hyphy "Official Turf Slap", które akurat dostarcza mnóstwo rozrywki dzięki ciekawym zwrotkom i dopracowanemu podkładowi. Do niewymienionych producentów zaliczają się jeszcze Annoy, Fury, Tsali Da Chiefa, Killa G, Mougabi, Mostel, DJ Sharehl, B i The Goblin. Podsumowując, składanka "Central Coast Cali" ma do zaoferowania wiele dobrych piosenek, ale też kilka niedopracowanych pod jakimś względem, obniżających ogólny poziom. Warto się zapoznać z tym projektem, ponieważ sporo nieznanych artystów prezentuje wysoką jakość, więc w przyszłości będzie się można rozejrzeć za ich solowymi przedsięwzięciami.

Płytę można kupić za $9.99 na CD Baby. Warto także odwiedzić stronę MySpace wytwórni.
Sup 1, dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.