NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Hiway
Wayhi Certified Vol. 4
Beautiful Boi Records (2010)
good good good half good


Recommended reviews

01. Dedication
02. 44 Ouncez
03. 3 Questions f. Big Slack
04. Class Of 08
05. Friendly Competition
06. Give It Up
07. Mr. Ceez
08. In My Life
09. Nice Guys Finish Last
10. Wuts Crackin
11. Wanna Be A Kid Again
12. On One
13. Reppin Real
14. S.T.P.
15. What Should A Club Song Sound Like?


English review

I wrote about my first encounter with the Humboldt County, 707 area code rap scene not that long ago. That was in the review of Hiway's mixtape - a third part of the "Wayhi Certified" series that you can read over here. The hereby article is about the fourth installment that was released shortly after its predecessor. At the beginning let me also mention that this Eureka representative has again recorded a solo with a discouraging, low-budget graphic artwork and without a bar code, which limits the availability. Nevertheless the history repeats itself: you should never judge the book by its cover, because the "interior" of the currently reviewed album contains a surprisingly nice material.

The white rapper Hiway once again serves you a set of lyrics that are far from contemporary West Coast scene standards. You will in vain search for any gangsta, street related bragging, threats, flossing jewelry, fashion show, disrespecting women etc. Basically everything typical got turned upside down. The artist clearly says that he's not going to talk about the above mentioned subjects, because neither do they concern him nor does he find them attractive. Well, it's a matter of taste, nonetheless you can't deny that Hiway is indeed original and tries not to comply with the standards. Even the opening song "Dedication" firstly seems to be a simple listing of people and entities whom this material is dedicated to, yet in-between the lines you will find references to the surrounding reality, including social-economical situation. I'm glad that thought-provoking lyrics are not only present on hooks - typical for many other rappers - while verses themselves drift into random directions. For example "3 Questions" talks about three important information you need to take from a girl before anything happens - whether she's 18, clean and has a man. And, as I've already mentioned, you will hear various aspects of this theme throughout the whole joint. By the way, this particular track is the only one out of 15 that features any guest appearance. The remaining rest consists of thoroughbred, full-length solos performed by Hiway. Get ready for cuts about needless competition on the rap scene ("Friendly Competition"), taking care of women during sex ("Nice Guys Finish Last"), representing Eureka, dreams ("Wanna Be A Kid Again"), beloved dog ("Mr. Ceez") and even eating pussy ("S.T.P.") - didn't see that coming! Hiway came out really nice as a rapper. He can change a tempo, blend with various melodies and shows emotions with his high-pitched voice that kind of reminds me of Mistah F.A.B. What is more, he doesn't let down when you consider rhymes, as they are equally non-standard and polished, just as the lyrical layer. Have a look at the random quote:

Listen to me making club records
I've been collecting respect and I ain't breaking under pressure
If it came to that, I'd have a gun up in the dresser
And put myself out of the misery with little effort
God forbid
I just smoke lots of cigs
Smoke lots of pot, listen to Pac and Big


"Wayhi Certified" is supposedly a mixtape, because even producers names weren't mentioned, so all the beats were most probably taken from various sources. I personally didn't recognize a single one, thus had a feeling of listening to something entirely new. The artist selected untypical melodies, mainly reaching out for calm, laidback, instrumental vibes kept in slower or mild paces. On the other hand though you'll also receive a hardcore "44 Ouncez" filled with electric guitars. I really enjoyed this record - one of its important factors is a balanced, decent quality level. I feel a slight lack of motives bringing in more diversity, something that would keep you awake all the time. I especially mean hooks out of which - from what I remember - 100% were handled by Hiway himself. After 15 songs, where you hear the host for all the time, it might get a bit monotonous. I honestly think that an occasional additional vocal would do good, like a nice R&B from time to time. I wasn't satisfied with "What Should A Club Song Sound Like?", mainly due to partial, weak bass line. The already mentioned joint about a dog ("Mr. Ceez") seems to be too abstract and not that funny in the long run - I'm not fully into lyrics about a dog shitting on other people's front lawns. The hereby album is sometimes close to lyrical hiphop, in the same way Equipto, Mista Cane or Mistah F.A.B. (on "Son Of A Pimp") do. If you want to hear something more than street life, parties, going dumb and such standards, I recommend that you get familiar with the discography of this up-and-coming Eureka, Humboldt County representative.

You can buy the album at CD Baby, yet I also encourage you to visit the artist's MySpace profile.
Big Daddy Promotions, thank you for providing a copy for the review.

Polish review

Nie tak dawno pisałem o moim pierwszym kontakcie ze sceną rapową hrabstwa Humboldt w okręgu 707. Było to przy okazji recenzji mixtape'u Hiwaya - trzeciej części z serii "Wayhi Certified", którą możecie przeczytać tutaj. Niniejszy tekst dotyczy czwartej odsłony, która została wydana zaraz po poprzedniku. Tytułem wstępu wspomnę jeszcze tylko, że ten reprezentant miasta Eureka po raz kolejny nagrał solówkę z mało zachęcającą, niskobudżetową oprawą graficzną oraz bez kodu paskowego, co znacznie ogranicza dostępność. Niemniej jednak historia lubi się powtarzać: znowuż nie należy oceniać książki po okładce, gdyż na krążku czeka na was niespodziewanie miły dla ucha materiał.

Biały raper Hiway serwuje wam po raz kolejny zestaw tekstów dalekich od obowiązujących na scenie Zachodniego Wybrzeża standardów. Próżno szukać tutaj gangstersko-ulicznych przechwałek, pogróżek, obnoszenia się bogactwem, pokazu mody, wywyższania się, przedmiotowego traktowania kobiet itp. W zasadzie wszystko odwrócono na drugą stronę. Artysta wręcz mówi, że nie ma zamiaru poruszać ww. tematów, bo ani go za bardzo nie dotyczą, ani nie uważa je za atrakcyjne. Cóż, kwestia gustu, niemniej jednak nie można Hiwayowi odmówić oryginalności, chęci przełamania standardów. Już chociażby pierwszy utwór "Dedication" to z pozoru wyliczanka osób i zjawisk, którym raper dedykuje nagrywany materiał, lecz między wierszami kryją się odwołania do otaczającej nas rzeczywistości, w tym sytuacji społeczno-ekonomicznej. Cieszy mnie również fakt, iż przemyślane teksty nie ograniczają się wyłącznie do refrenu - często tak bywa u innych - a zwrotki odpływają lirycznie w losowych kierunkach. Przykładowo "3 Questions" opowiada o tym, że nim będziecie startować do jakiejś laski, warto spytać się o to, czy jest pełnoletnia, bez chorób i czy przypadkiem już nie ma faceta. I, jak już wspomniałem, wszystkie trzy zwrotki poruszają te aspekty z różnych stron. Nawiasem mówiąc, omawiana piosenka to jedyna na 15, w której pojawiło się gościnne wystąpienie. Cała reszta to rasowe, pełnowymiarowe solówki w wykonaniu Hiwaya. Nastawcie się jeszcze na kawałki dotyczące niepotrzebnego współzawodnictwa na scenie rapowej ("Friendly Competition"), potrzeby zadbania o kobietę podczas stosunku ("Nice Guys Finish Last"), reprezentowania Eureki, marzeń ("Wanna Be A Kid Again"), ukochanego psa ("Mr. Ceez"), a nawet robienia minety ("S.T.P.") - tego się nie spodziewałem! Hiway prezentuje się dobrze od strony wokalnej. Potrafi zmieniać tempo rapowania, dostosować się do najróżniejszych melodii i okazuje przy tym emocje swym wysokim - trochę podobnym do Mistah F.A.B.'a - głosem. Nie zawiódł mnie też w kwestii rymów, ponieważ te są równie niestandardowe i dopracowane jak opisana wyżej warstwa liryczna. Rzućcie okiem na losowo wybrany fragment piosenki:

Listen to me making club records
I've been collecting respect and I ain't breaking under pressure
If it came to that, I'd have a gun up in the dresser
And put myself out of the misery with little effort
God forbid
I just smoke lots of cigs
Smoke lots of pot, listen to Pac and Big


"Wayhi Certified" to niby mixtape, ponieważ nie wymieniono nawet imion producentów, więc najpewniej podkłady zostały zapożyczone z najróżniejszych źródeł. Ja w każdym razie żadnego z nich nie rozpoznałem, więc miałem wrażenie obcowania z czyś zupełnie nowym. Artysta dobrał nietypowe melodie, sięgał bowiem najczęściej po spokojne, stonowane, instrumentalne brzmienia o wolnych lub średnich tempach. Chociaż z drugiej strony trafiło się też ostre, wypełnione elektrycznymi gitarami "44 Ouncez". Projekt przypadł mi do gustu też ze względu na porządny, wyrównany poziom. Zabrakło mi tylko motywów wnoszących istotne zmiany, wyrywających słuchacza z zamyślenia. Myślę w szczególności o refrenach, bodajże w 100% wykonanych przez samego Hiwaya. Po 15 piosenkach, w których na okrągło słyszymy tylko jego, można popaść w lekką monotonię. Uważam, że przydałby się jakiś dodatkowy wokal (np. miłe R&B) co pewien czas. Nie spodobał mi się również kawałek "What Should A Club Song Sound Like?" - ze względu na muzykę z niepełną, słabą linią basową. Wymieniony wyżej kawałek o psie ("Mr. Ceez") wydaje mi się na dłuższą metę trochę zbyt abstrakcyjny i umiarkowanie zabawny - jakoś nie urzekły mnie teksty o sraniu na trawnikach sąsiadów. Omawiany album z lekka ociera się o liryczny hiphop, w podobny sposób jak robi to Equipto, Mista Cane czy też czasami Mistah F.A.B. (na płycie "Son Of A Pimp"). Jeśli lubicie posłuchać czegoś więcej niż życie uliczne, imprezy, wydurnianie się i tego typu standardy, to zachęcam do zapoznania się z twórczością tego mało znanego reprezentanta Eureki w hrabstwie Humboldt.

Album możecie zakupić na CD Baby, ale zachęcam też do odwiedzenia profilu MySpace artysty.
Big Daddy Promotions, dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (1):
By Renee Bacon on 05 April 2011
Aloha, had the priviledge of putting Erin-Hiway up for the night his last night in Hawaii.Take it easy thanks for the cd's. Like um very original and poppin fresh!!!!

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.