NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Salineros presents
Down By The Bowl
unknown label (????)
good good good half good


Recommended reviews

01. Cali Sunshine - Angeloc, Lil Teck, Looney & Yantz
02. Cheap Thrills - Big Rome, Lil Teck & Snoop
03. Chill 2 Nyte - Lil Teck, Big Rome & Snoop
04. Coming Legit - Yung Puppz, Lonely Boy & Lil Teck
05. Crime Watch - Lil Teck, Lonely Boy, Drew, Yantz, Kriminal, Big Oso Loc & Big Rhino
06. Down By The Bowl - Lil Teck, Bun E Locs & Big Rome
07. Gone Of The Thizz - Lil Teck, Snoop, Slow Mo & Angeloc
08. High Lyke A Blimp - Big Rome & Snoop
09. In Thiz Game - Yantz & Lil Oso
10. NorthSide Creeping - Lonely Boy, Mako, Yantz & Big Rob
11. Puff On Dat Indo - Snoop, Lil Teck & Big Rome
12. SRB, FMT, WSL - Yantz, Yung Puppz & Lil Teck
13. Snap Ur Whole Neck - Yung Puppz & Lil Teck


English review

The front cover of the hereby cd says that the album "Down By The Bowl" is presented by Lil Teck, Snoop, Looney, Angeloc, Yantz, Kriminal, Lonely Boy and Big Rome. I let myself gather all of them under one name - Salineros - as that's how they are going to release the sequel to this project in 2011. But let's not talk about the future. Truthfully, I don't know when this project dropped, but most probably in the second half of the first decade of the XXI century, some time after 2006. As far as I'm concerned this is the first endeavor by the performing artists.

Collectors should know that "Down By The Bowl" was never officially released. Yes indeed, you could even purchase it at a couple of spots (including Street Beats in Salinas), but all a customer got was a plain CD-R (without any imprint) with a sloppy printed front cover - meaning homemade amateur work. Unfortunately, but this is what a real underground looks like. Just have a look at the tracklist and you'll recognize by the alphabetical order that the songs were most probably burned from computer mp3's. And as a matter of fact these are the only disadvantages of the currently reviewed project. Whatever you say, the way an album is released is important to certain people. There are further shortcomings connected with it - namely average quality and not your best loudness. What is more, a couple of cuts have slight distortions in the background; I don't know whether it's caused by a CD-R itself or a lack of mastering. All in all, it's not bad though, numerous mixtapes sound pretty alike.

Salineros, as the name suggests, represent Salinas in the Monterey County in the 831 area code - at least the majority of its members do. Albeit the truth is that the core consists only of Lil Teck, Snoop, Yantz and Big Rome, as the rest appears on at most three tracks, e.g. Looney and Kriminal are only on one. The hereby album will be especially appreciated by northern California Latin rap fans. In fact it blends the already known and enjoyed elements: explicit lyrics, dissing scraps, representing Norte, Spanish quotes and non-modern, street production. The last aspect may be the most significant to some of you, because even the so-called homeboy rap occasionally features hyphy sub-genre traces. Unfortunately I'll have to let you down once again, because I have absolutely no idea who's responsible for production. However in most cases it sounds original (meaning no mixtape beats) as you can hear typical West Coast feel in it. In other words get ready for a nice mixture of both gangsta as well as laidback, yet still hard vibes. The cd is dominated by mild tempos and hard-hitting drums in its classic form. You'll obviously receive a few dynamic exceptions like "Cheap Thrills" and calm "Chill 2 Nyte" talking about women. What's strange, there are even two partyish songs (with slight hyphy elements) - "Gone Of The Thizz" and "High Lyke A Blimp". However they are of good quality and don't necessarily spoil the impression, but they obviously don't fit the album concept. As far as rappers themselves are concerned, I need to say that I was surprised in a positive way. All of them can be characterized by young voices filled with hunger, they skillfully blend with each melody and present a rather standard set of lyrics. In other words they will come up with a nice rhyme or a Spanish flavor from time to time, but you should rather expect a classic gangsta rap, where sophisticated vocabulary is set aside. All homeboy rap fans should look out for this album (preferably a digital version, as the "pressed" one has little to offer), simply because it's a solid piece of music. My final rating has been caused solely by this unofficial pressing and quality of music which is far from "crystal clean". Well, their future projects don't suffer from such shortcomings and beginnings tend not to be easy.

Visit Salineros at Facebook.
Ceelow, thank you for providing a copy for the review.

Polish review

Na okładce niniejszej płyty jest napisane, że album "Down By The Bowl" prezentują Lil Teck, Snoop, Looney, Angeloc, Yantz, Kriminal, Lonely Boy i Big Rome. Ja pozwoliłem sobie zaliczyć ich wszystkich jako zespół Salineros, ponieważ w 2011 roku właśnie tak się nazwali i wtedy też wydali sequel do omawianego projektu. No ale nie ubiegajmy faktów. Nie do końca wiem, w którym roku recenzowana pozycja została wydana, lecz najpewniej w drugiej połowie pierwszej dekady XXI wieku, czyli jakoś po 2006. Z tego co mi wiadomo, jest to pierwszy projekt występujących tu artystów.

Wypada jeszcze z początku dodać, że "Down By The Bowl" tak naprawdę nigdy nie zostało oficjalnie wydane. Otóż rzeczywiście, można było tę płytę w paru miejscach zakupić (np. w Street Beats w Salinas), ale do rąk nabywcy trafiał zwykły krążek CD-R (nawet bez nadruku) z niechlujnie wydrukowaną przednią okładką - czyli domowej roboty amatorszczyzna. No niestety, tak wygląda prawdziwe podziemie. Spójrzcie na tracklist, gdyż po alfabetycznym spisie piosenek od razu widać, iż utwory zostały najpewniej wypalone z komputerowych empetrójek. I w zasadzie z tym wiążą się główne wady projektu. Co by nie mówić, sposób wydania ma dla sporej liczby osób znaczenie. Poza tym we znaki daje się ogólna jakość i nie najlepsza głośność muzyki. Nie wiem, możliwe, że to wina samego CD-Ra lub braku masteringu, ale u mnie niektóre piosenki z lekka szumią. Ale ogólnie nie jest źle, sporo mixtape'ów przecież brzmi podobnie.

Salineros, jak nazwa podpowiada, reprezentują Salinas w hrabstwie Monterey w okręgu 831 - przynajmniej większość członków grupy. Chociaż prawda jest taka, że trzon stanowią jedynie Lil Teck, Snoop, Yantz i Big Rome, ponieważ reszta pojawiła się w co najwyżej trzech piosenkach, np. Looney i Kriminal tylko w jednej. Niniejszy album spodoba się przede wszystkim fanom latynoskiego gangsta rapu z północnej Kalifornii. W zasadzie łączy on w sobie znane i lubiane elementy: bezkompromisowe teksty, bluzganie na scrapsów, reprezentowanie Norte, hiszpańskie wstawki i mało nowoczesną produkcję. To ostatnie może być dla co poniektórych bardzo istotne, ponieważ ostatnio nawet tzw. homeboy rap nie ustrzegł się naleciałości nurtu hyphy. Niestety znowu was rozczaruję, nie wiem bowiem, kto odpowiada za muzykę, ale raczej w większości przypadków jest ona oryginalna, gdyż cechują ją typowo zachodnie brzmienia. Nastawcie się zatem na przyjemną mieszankę zarówno gangsterskich jak i spokojniejszych, lecz wciąż mocnych dźwięków. Dominują tutaj niespieszne tempa i dobre uderzenia bitów w klasycznym wykonaniu. Rzecz jasna zdarzają się wyjątki np. dynamiczne "Cheap Thrills" i laidbackowe "Chill 2 Nyte" traktujące o kobietach. Co dziwne, trafiły się też dwie imprezowe piosenki (z drobnymi elementami hyphy), mianowicie "Gone Of The Thizz" i "High Lyke A Blimp". Jednakże przedstawiają one całkiem porządny poziom i w żadnym razie nie psują dobrego wrażenia, choć rzecz jasna nie do końca pasują do ogólnego klimatu projektu. Jeśli chodzi o samych wokalistów, to pozytywnie mnie zaskoczyli. Wszystkich cechują młode, pełne werwy głosy, bez problemu dostosowują się do narzuconej melodii i prezentują raczej liryczny standard. Innymi słowy raz na pewien czas zaskoczą miłym dla ucha rymem lub hiszpańską wstawką, ale ogólnie nastawcie się na klasyczny gangsta rap, gdzie wyszukane słownictwo schodzi raczej na dalszy plan. Fani homeboy rapu powinni poszukać tego albumu (raczej w sieci, gdyż "tłoczone" egzemplarze mają niewiele do zaoferowania), jest to bowiem kawał solidnego nagrania. W zasadzie moja ostateczna ocena wynika głównie z nieoficjalnego wydania oraz jakości samej muzyki, której daleko do miana "krystalicznie czysta". Cóż, przyszłe projekty chłopaków stoją już na wyższym poziomie, a początki bywają trudne.

Odwiedź Salineros na Facebooku.
Ceelow, dzięki za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (1):
By Seaside Killax4 on 29 April 2011
uhhh!This album is hard.Ill make you snap your own neck.uhhh kaos and yung puppz rip this shit.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.