NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Telly Mac
Warn Tha Public
DLK Enterprise (2011)
good good good good half


Recommended reviews
More recommended reviews

01. Undaground Champ
02. South Paw f. Rydah J. Klyde & Young Tyson
03. Get To The Money f. Boo Banger
04. Westside Ridin
05. New Age Crack f. Boo Banger & Reddy Boy
06. Got It 4 Cheap f. Slo-O & J. DaVinci
07. Throw It On Up f. Ragz Bubz & Redeyez
08. That's Me
09. Don't Count Me Out f. Homewrecka
10. You Bitch f. Redeyez
11. Goblin A Goon f. Peezy & Paypa
12. You Aint Like Us f. Furious
13. 3 Da Hard Way f. Reddy Boy & Young P Streets
14. Protect Yo Hustle f. Redeyez, Young Robbery, Chino Montana, Peezy & B-Lo
15. Got That Flame f. Ragz Bubz


English review

If you don't know by now who is Telly Mac, then you definitely need to step your knowledge game up. It would be then best if you read a short interview, that we had an opportunity to conduct with this artist in the end of 2010. I also encourage you to get familiar with reviews of numerous DLK Enterprise projects, among which you will find an article about a previous solo by Telly Mac - "Your Nobody Til Somebody Kills You" from 2010. It's not been even a year since that project and here you have a chance to get in hold of the already third DLK related endeavor from this artist (fourth overall), the hereby "Warn Tha Public".

I'm impressed by the robust, buoyant moves made by DLK Enterprise on the northern California market. I haven't yet managed to fully enjoy a previous project and here comes the next one. From time perspective I think I was too harsh for Telly Mac's previous solo - "Your Nobody Til Somebody Kills You" is a really solid release. Nevertheless the currently reviewed "Warn Tha Public" is even better. The main host records verses with hunger and charisma typical for those who make first steps in the game and are not yet burnt out. However at the same time his lyrics and ease with which he moves over various beats clearly show that this cat has a huge experience. What is more, he exquisitely plays with words, lays interesting similes and surprising rhymes. Generally you won't really hear anything brand new, because themes implement street standards, hence get ready to obtain a mixture of known motives: bragging, threats, self-presentation, representing Frisco, focus on money, some business, dissing haters etc. On one hand these subjects are not particularly interesting, on the other though Telly Mac managed to exit unscathed, because he simply provides a great entertainment. His verses are well-written, match the music, he emphasizes rhymes or pauses when it is needed, there are some additional sounds/yelling in the background. All these make me bob my head all the time and I don't have an impression that I've already heard something similar before.

Please note that you will always be accompanied by a polished production which in terms of quality is one step higher than the one from year back. It is kept in a bit modern style, yet there are obviously distinct street notes typical for northern Cali rap. There are frequently organ, pianos or strings audible in the background, once faster, the other time laidback tempos with a delicate guitar. The artist himself says on one of the tracks Who mix gangsta shit with the hyphy? That's me!, however I really see hardly any hyphy elements around here - maybe two times something more brisk, but still fine and providing solid entertainment. Beats were delivered by the same line-up of DLK affiliated people as always, props to Dex Beats (7 cuts under his belt!), Baltimore, Magic Mike, V-Town, Rob-E, Sea Notes Productions and DLP. Telly Mac is experienced enough to handle more solo joints and not only rely on guest appearances. It doesn't change the fact though that invited people rose to the occasion and provided solid verses, especially Slo-O, J. DaVinci, Boo Banger and Redeyez. Well, what more can I say about "Warn Tha Public"? I honestly recommend you to cop this project. It only confirmed my belief that you can't ignore this Fillmoe representative, because he just keeps on lacing rap game with quality material. I only hope that he'll care for more notable lyrical content in the future, maybe serve a couple of personal stories which would undoubtedly make his cuts unique. In spite of this minor shortcoming, he's already on my top artists list and I will make sure to grab his every upcoming release, because they are really worth it!

Visit DLK's official website and Facebook page.
I'd like to thank the record label for providing this cd for review purposes.

Polish review

Jeśli nie wiecie, kim jest raper Telly Mac, to musicie nadrobić spore braki w wiedzy. Najlepiej w takim razie przeczytać krótki wywiad, który mieliśmy okazję przeprowadzić z tym artystą pod koniec 2010 roku. Zachęcam również do zapoznania się recenzjami płyt wytwórni DLK Enterprise, pośród których znajdziecie artykuł dotyczący poprzedniej solówki Telly Maca - "Your Nobody Til Somebody Kills You" z 2010. Nie minął nawet rok od tego projektu, a już macie okazję zaopatrzyć się w trzecie przedsięwzięcie artysty w ramach DLK (czwarte ogółem), w omawiane tutaj "Warn Tha Public".

Jestem pod wrażeniem, jak prężnie DLK działa na rynku północnej Kalifornii. Jeszcze nie zdążyłem nacieszyć się jednym projektem, a już wychodzi kolejny. Patrząc z perspektywy czasu, chyba zbyt surowo oceniłem solo Telly Maca sprzed roku - "Your Nobody Til Somebody Kills You" to naprawdę solidny album. Niemniej jednak omawiane tutaj "Warn Tha Public" jest jeszcze lepsze. Główny artysta nagrywa kolejne zwrotki z werwą i charyzmą cechującą tych, co dopiero stawiają pierwsze kroki. Ale jednocześnie jego teksty i łatwość, z jaką porusza się po przeróżnych podkładach, jasno pokazują, że chłopak ma ogromne doświadczenie. Do tego wyśmienicie bawi się słowem, stosuje ciekawe porównania i niespodziewane rymy. Ogólnie nie usłyszycie niby nic nowego, bo tematyka realizuje uliczne standardy, dlatego też w wasze ręce trafia mieszanka znanych motywów: mamy tu przechwałki, pogróżki, reprezentowanie San Francisco, skupienie na pieniądzach, trochę interesów, bluzgi na haterów itp. Z jednej strony tematyka nie prezentuje sobą nic ciekawego, z drugiej zaś Telly Mac wyszedł z tego obronną ręką, ponieważ zapewnia po prostu świetną rozrywkę. Jego zwrotki są bardzo dobrze napisane, pasują do muzyki, w odpowiednich miejscach są podkreślane rymy, robione drobne przerwy, czasami ktoś coś krzyknie w tle. Wszystko to sprawia, że cały czas macham głową i nie odnoszę wrażenia, że już kiedyś coś podobnego słyszałem.

Ważne, że cały czas towarzyszy przy tym dopracowana produkcja, która stoi szczebel wyżej w porównaniu do solówki sprzed roku. Utrzymano ją w lekko nowoczesnych klimatach, ale rzecz jasna wciąż pobrzmiewają uliczne nuty typowe dla rapu z północnej Kalifornii. W tle dość często słychać organy, pianina, piszczałki, raz szybsze, raz stonowane tempa z delikatną gitarką. Sam artysta mówi w jednej z piosenek Who mix gangsta shit with the hyphy? That's me!, jednakże nie odnosi się wrażenia, by pojawiały się elementy hyphy - może ze dwa razy wpadnie coś skocznego, ale w dobrym guście, zapewniające rozrywkę na poziomie. Za podkłady odpowiada w zasadzie stała ekipa powiązana z wytwórnią DLK, podziękowania dla Dex Beats (aż 7 kawałków za pasem!), Baltimore, Magic Mike'a, V-Towna, Rob-E, Sea Notes Productions i DLP. Telly Mac jest na tyle doświadczonym wykonawcą, że powinien był nagrać więcej solowego materiału, a nie tak często posiłkować się gościnnymi wystąpieniami. Choć oczywiście nie zmienia to faktu, że zaproszeni ludzie stanęli na wysokości zadania i zapewnili porządne zwrotki, w szczególności Slo-O, J. DaVinci, Boo Banger i Redeyez. Cóż więcej można rzec o "Warn Tha Public"? Naprawdę szczerze wam polecam ten krążek. Utwierdził mnie on tylko w przekonaniu, że z tym reprezentantem Fillmoe trzeba się liczyć, ponieważ konsekwentnie dostarcza dopracowane utwory. Mam tylko nadzieję, że postara się również przekazać więcej wartościowej treści w przyszłości, może pokusi się o jakieś osobiste historie, co by niewątpliwie wpłynęło na unikatowość piosenek. Mimo tego drobnego niedociągnięcia wskoczył na moją listę "ulubionych artystów" i w każdy jego następny projekt zaopatrzę się w ciemno, bo naprawdę warto!

Szczegóły dotyczące wytwórni poznacie na jej oficjalnej stronie i na Facebooku.
Wielkie dzięki dla wytwórni za przekazanie egzemplarza do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.