NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Lil Dee
Follow The Leader
Lil Dee / RTR Music Group (2011)
good good good good good


Recommended reviews

01. Follow The Leader
02. Stressin'
03. Get The Money
04. The Voices
05. The Deceiver f. A-Wax
06. Take Me Away
07. Memories f. Big Oso Loc
08. I'm Doin' Me f. Sideways
09. Counting Down The Days
10. Struggle
11. On The Go
12. The Weatherman f. Laced
13. Any Day
14. When It's Over
15. Gorgeous - Nichol


English review

Antioch in the 925 area code is the city that made a significant impact on the shape of Latin Northern California rap scene. This place is most of all associated with the Nortenos' music icon Woodie (rest in paradise) and his East Co Co camp, as well as related, a bit younger record label Sav-It-Out led by Big Tone. In more than a decade these two stables brought a huge dose of solid projects, including solo albums from its founders and compilation series (six parts of "Northern Expozure" and two of "Sav It Out"). Solo cds were also delivered by Lou-E-Lou, B-Dawg and an RnB female artist Davina, yet you should also remember verses from Lil Los, Shadow, Young A.Z. or Young Fatz, who haven't dropped their own LP's yet, but have made unforgettable impression on many fans. The priceless contribution on the above mentioned endeavors also include Lil Dee, who debuted in 2004 next to Woodie on NE5's "Nobodys'" song and was later featured as a guest appearance on almost all Big Tone's solos, B-Dawg's project and two latest "Northern Expozure" volumes. The beginning of Summer 2011 brings his debut work - an album titled "Follow The Leader", which, what's interesting, was released by artist's own hands with help from RTR Music Group.

I can't say that I wasn't impatiently waiting for the hereby product, because the young Antioch emcee is characteristic due to a brilliant mixture of sentimental but still charismatic verses from the above listed cds. Unfortunately before the album dropped my excitement was cooled down by a couple of videos, on which Lil Dee presented softer, slower and less energetic flow. I was hoping that it was only those few tracks, yet it turned out that on almost the whole album rapper performed without any emotions, sometimes even monotonous. We'll usually hear him on drowsy tempos, only sometimes breezed on cuts like "Follow The Leader", "Take Me Away" or "I'm Doin' Me". A significant part of tracks was fitted with rapper's new style, while the remaining ones will move your feet. As a result you'll receive a set of lyrically sentimental and musically melodious songs like "Stressin'", "Memories" or "Counting Down The Days" and a few more lively ones like "Get The Money", "I'm Doin' Me" and "On The Go". Truth is, I'm not really feeling Lil Dee's new flow, but I guess he was trying to show his animosity towards the whole world, while still being true to his closest people. Speaking of which, the cd features artist's wife - Nichol - who not only delivered nice and smooth choruses on "Memories", "Struggle" and "When It's Over", but also brought her own full length RnB track called "Gorgeous". The host of the project was also, or should I say first and foremost, supported by the producer named Sideways, who was responsible for most of the beats. He composed quite pleasing and polished sounds among which you'll hear beautiful piano samples ("Stressin'", "Get The Money" or "The Voices") and distinct bass lines. Unfortunately there were a couple of slip ups like for instance "The Voices" and "When It's Over" with poor basses, dull "The Weatherman" or an average "The Deceiver". Sideways borrowed his keys twice to DLP.

Coming back to the vocalist himself I should say a word about his lyrics, topics and keeping the pace. Technically Lil Dee raps properly, as he follows the beat properly, yet sometimes due to his slow flow he leaves it behind for a moment. His verses are not clothed with extremely sophisticated metaphors or rhymes, so you can tell that his lyrics are decent, yet not brilliant. Listeners will hear a content related to a sentimental and sad view of the world, including hard life stories ("Stressin'", "Struggle"), loyalty and fake people ("The Deceiver", "Take Me Away"), passed mentor ("Memories") or love ("When It's Over"). Presented lyrics are definitely more personal, deep and interesting, but unfortunately I can't appreciate them that much when they are delivered with such a toneless and unexciting flow. "Follow The Leader" is an album with a hidden potential and probably many of you will fancy it more than I did. Truth is, back in the days Lil Dee could easily charm me with marvelous charisma and energy, of which only crumbs are left.

You can purchase the album online on RapBay, CD Baby or iTunes.



Polish review

Antioch w okręgu 925 to miasto, które wywarło istotny wpływ na kształt sceny latynoskiego rapu z północnej Kalifornii. To miejsce kojarzone jest przede wszystkim z ikoną nortenowskich brzmień, świętej pamięci artystą imieniem Woodie oraz z jego obozem East Co Co, jak i również z zaprzyjaźnioną, nieco młodszą wytwórnią Sav-It-Out, przewodzoną przez Big Tone'a. Na przestrzeni ponad dekady obie stajnie wydały pokaźną dawkę naprawdę porządnych projektów, w tym przede wszystkim solowe albumy liderów oraz kompilacje (sześcioczęściowa seria "Northern Expozure" i dylogia "Sav It Out"). Swoich autorskich krążków doczekali się również Lou-E-Lou i B-Dawg oraz artystka RnB - Davina, chociaż powinniście pamiętać także występy takich postaci jak Lil Los, Shadow, Young A.Z. czy Young Fatz, którzy co prawda nie nagrali własnych longplayów, ale swoimi zwrotkami dostarczyli słuchaczom niezapomnianych wrażeń. Bezcenny udział w dziełach wspomnianych wytwórni miał również młody Lil Dee, debiutujący w roku 2004 u boku Woodiego w piosence "Nobodys'" na NE5, a później pojawiający się na prawie wszystkich solówkach Tone'a, projekcie B-Dawga oraz dwóch najświeższych odsłonach "Northern Expozure". W połowie roku 2011 fani doczekali się samodzielnej produkcji rapera - albumu zatytułowanego "Follow The Leader", wydanego, co ciekawe, własnym sumptem artysty, przy współpracy z RTR Music Group.

Nie powiem, żebym nie oczekiwał z niecierpliwością omawianej pozycji, ponieważ młody chłopak z Antioch zapadł mi naprawdę głęboko w pamięć, choćby z uwagi na genialną miksturę sentymentalnych, ale wciąż charyzmatycznych wersów, serwowanych na wyżej wspomnianych płytach. Moje podekscytowanie ostudziły niestety już przed wydaniem album teledyski promujące krążek, na których Lil Dee zaprezentował znacznie bardziej stonowany, powolny i mało energetyczny flow. Liczyłem po cichu, że to jedynie mankament tych kilku utworów, ale okazało się, że prawie na całej płycie artysta rapuje kompletnie bez żadnych emocji, czasem wręcz nudno. Zazwyczaj usłyszymy go w ospałych tempach, na moment ożywionych w piosenkach "Follow The Leader", "Take Me Away" czy "I'm Doin' Me". Spora część kawałków została odpowiednio skomponowana pod nowy styl rapera, choć w niektórych produkcja próbowała rozruszać głowy słuchaczy. W efekcie otrzymujemy zestaw sentymentalnych lirycznie i melodyjnych pod względem muzycznym piosenek takich jak "Stressin'", "Memories" czy "Counting Down The Days" oraz kilka bardziej żwawych jak "Get The Money", "I'm Doin' Me" czy "On The Go". Nie czuję do końca nowego flowu Lil Dee, choć zdaję sobie sprawę, że chłopak chciał po prostu tym wyzuciem z emocji okazać swoją animozję do całego świata, nie zapominając jednak o swoich najbliższych. A propos, na krążku pojawia się gościnnie żona artysty - Nichol, która nie tylko zaserwowała miłe dla ucha, melodyjne refreny w "Memories", "Struggle" i "When It's Over", ale nawet pozostawiła po sobie pełnowymiarową, śpiewaną piosenkę "Gorgeous". Gospodarza projektu wspierał także, a raczej przede wszystkim, producent imieniem Sideways - twórca większości podkładów. Beatmaker dostarczył całkiem przyjemnych i dopracowanych dźwięków, pośród których nieraz mogliśmy usłyszeć piękne sample pianina ("Stressin'", "Get The Money" czy "The Voices") i zazwyczaj porządne zarysowania rytmu. Niestety kompozytorowi zdarzyły się również wpadki, jak np. ubogie w linię basów "The Voices" czy "When It's Over", nudne "The Weatherman" i bezpłciowe muzycznie "The Deceiver". Na czas dwóch piosenek oddał klawisze w ręce DLP.

Wracając jeszcze do samego wokalisty, należy powiedzieć słowo o tekstach i treściach. Lil Dee rapuje poprawnie, podąża za bitem, choć czasem przez swój nad wyraz powolny flow po prostu pozostawia go na moment z tyłu. Jego zwrotki nie są ubrane w jakieś zabójczo oryginalne metafory czy rymy, zatem lirycznie wszystko jest schludne i przyzwoite, ale bez rewelacji. Do uszu słuchaczy dotrze przekaz związany przede wszystkim z sentymentalnym spojrzeniem na świat, w tym m.in. opowieści na temat ciężaru życia codziennego ("Stressin'", "Struggle"), lojalności i przekłamanych ludziach ("The Deceiver", "Take Me Away"), zmarłym mentorze ("Memories") czy o miłości ("When It's Over"). Przedstawione historie z pewnością należą do tych bardziej osobistych, głębszych i ciekawszych, ale niestety trudno mi docenić ich znaczenie, kiedy przekazywane są w bezbarwny i niezajmujący sposób. "Follow The Leader" to album posiadający spory potencjał i pewnie wielu z Was spodoba się o bardziej niż mi. Wiem jednak, że Lil Dee potrafił mnie kiedyś oczarować niesamowitą charyzmą i energią, po której dziś niestety pozostały jedynie okruchy.

Zainteresowanym kupnem płyty polecam internetowe sklepy RapBay, CD Baby lub iTunes.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.