NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Singe & Soldier Hard
Block Monstaz
Dank Mobb Records (2010)
good good good half good


Recommended reviews

01. Block Monstaz
02. Who Will I Turn To?
03. Where Ya Goons At? f. Mr. Kee & Dego
04. My Story
05. Late Night Choppin
06. Keep On Grinding
07. Been Did Dirt f. Spice 1
08. Time Changes
09. Puffin On Dro
10. Hate Music
11. Where Ya At? f. K
12. I Get High f. K
13. Soldiers Creed
14. Hands To The Sky - Singe
15. This Music Life - Soldier Hard


English review

The spokesman of military rap / Vallejo representative by the name of Soldier Hard has 5 official solo projects under his belt, which BayUndaground staff had pleasure to review (read the articles). In the first quarter of 2010 the artist brings a collabo cd with the other ambassador of war stories called Dego, while a couple of months later the hereby position hits the market. It is a duet release with a Concord (925) US Army soldier better known under his rap name Singe. This isn't the first time he switched a rifle for a microphone, because in 2004 he dropped a debut album titled "The Epidemic", while on a mission in Baghdad he recorded a mixtape "Iraqnophobia".

The "Block Monstaz" project was released by an underground record label Dank Mobb, which is by the way a home for Singe and other emcees, while Soldier Hard - as he told us - has nothing to do with publishing of this cd and, what's more, he really grieves on the mastering, which in his opinion is poor. Some technical faults shouldn't surprise though, as supposedly a part of material was recorded in Kosovo. What's interesting, this album is really hard to find, because except for the fact you can get it straight from its hosts, I didn't see it for sale at any online outlets. Don't even think about seeing it on the official Dank Mobb's or Soldier Hard's websites, yet I remember it was once available in digital shape on BandCamp site.

As a music critic and a huge fan of the rap genre, I really can't complain much about the reviewed position. "Block Monstaz" owners will receive a set of 15 songs wrapped up in a regular jewel case with a non-folding front and back covers. The mentioned mastering is in fact not perfect, but on the other hand it's not that bad; I've heard much worse. The loudness level of each track is quite even, while the clarity of sound seems to be decent. The only audible mark of sloppiness refers to bass lines, which are sometimes too distinct and punchy, which eventually makes them lose their quality. Despite this rather minor technical defect, the whole production of the hereby cd was kept on a quality level. Most of the cuts feature street ambiance kept in mild tempos. The album is opened by a set of four incredibly amazing tracks. Typical West Coast piano samples and pipes with loud and strong bass lines made my head bob intensely. The next song weakens the spiciness of previous cuts brining some laidback tones for a moment, which later will only appear on "Keep On Grinding" and "Where Ya At?". The remaining tracks consist of catchy sample loops and heavy basses. For the whole set of really pleasing beats I'd like to thank three production crews: Sinima Beats, Vybe Beats and Shadowville.

What is more, since the very beginning of the cd the duet got me goose flesh telling about growing up, the past, hard decisions, tough hustler's game and street tales. Of course you'll also hear more down-to-earth themes like the one about a woman and her perfect image or making music. What's interesting, on the contrary to Soldier Hard's previous cds on this one you'll barely find any military related topics. The exception is "Soldiers Creed" speaking of martial honor and code. Vocally the album was in my opinion dominated by Soldier Hard, even though both gentlemen appeared quite equally, however Singe's timbre of voice and his emotions were definitely less intense. As usually, SH delivered catchy and touching verses full of passion and deep feelings. His dictionary and range of rhymes are not maybe very sophisticated, yet he smoothly follows the rhythm. Singe is also keeping up the pace without any problems, but his voice seems to be emotionless while his flow simply monotonous. Summarizing, the "Block Monstaz" album is quite a refreshment in a military catalog by Soldier Hard and at the same time is still a piece of great rap with a typical Bay vibe.

Be sure to visit the official website by Soldier Hard, Dank Mobb Records and Singe's ReverbNation profile.
Props to Soldier Hard for sending the cd for review purposes.

Polish review

Przedstawiciel militarnego rapu i reprezentant Vallejo Soldier Hard ma na swoim koncie już 5 oficjalnych solowych projektów, które ekipa BayUndaground z przyjemnością recenzowała (czytaj artykuły). W pierwszym kwartale 2010 roku ukazuje się kolaboracyjny krążek artysty z innym ambasadorem wojennych opowieści imieniem Dego, zaś kilka miesięcy później na rynek trafia omawiana pozycja, czyli duet wydany wespół z pochodzącym z Concord w okręgu 925 żołnierzem Armii Stanów Zjednoczonych, znanym w półświatku rapowym jako Singe. Wojak nie pierwszy raz zamienił karabin na mikrofon, ponieważ w 2004 wypuścił debiutancki album pod tytułem "The Epidemic", a na misji w Bagdadzie nagrał mixtape "Iraqnophobia".

Projekt "Block Monstaz" został wydany przez podziemną wytwórnię Dank Mobb Records, do której należy Singe, zaś Soldier Hard - jak sam nam powiedział - nie miał nic wspólnego z publikacją tego krążka, a co więcej, bardzo ubolewa nad masteringiem, pozostawiającym według niego wiele do życzenia. Nie ma co się dziwić wystąpieniu jakichś niedociągnięć technicznych, ponieważ podobno przynajmniej część materiału na niniejszy album została nagrana podczas bojów w Kosowie. Co ciekawe, recenzowaną pozycję naprawdę trudno jest dostać, gdyż poza opcją kupna bezpośrednio u artystów, nie widziałem żadnego internetowego źródła, z którego można by legalnie pozyskać ten album. Nie liczcie ani na oficjalną stronę wytwórni Dank Mobb ani na witrynę Soldier Harda, choć swego czasu cyfrowe wydanie dostępne było na stronie BandCamp.

Jako krytyk muzyczny, a zarazem ogromny fan gatunku rapu, nie mam zbyt wiele do zarzucenia recenzowanej pozycji. Do rąk szczęśliwych nabywców "Block Monstaz" trafia bowiem 15 piosenek, opakowanych w grube pudełko, z jednoelementową wkładką/okładką i tylną grafiką. Wspomniany mastering płyty faktycznie nie należy do najlepszych, ale na szczęście nie ma aż takiej tragedii. Głośność poszczególnych utworów jest w miarę równa, a i czystość dźwięków wydaje się być w porządku. Jedyna słyszalna oznaka niechlujstwa dotyczy kwestii basów, które miejscami zdają się być aż nadto dosadne, przez co w efekcie tracą na jakości. Pomijając ten właściwie drobny defekt techniczny, produkcja muzyczna niniejszej pozycji stoi na naprawdę wysokim poziomie. Większość utworów utrzymana jest w umiarkowanych tempach i ulicznych klimatach. Album otwiera zestaw czterech niepowtarzalnych kawałków, zapewniających dawkę niesamowitych wrażeń. Typowe, westcoastowe sample pianina i potężne jak niedźwiedź uderzenia basów spowodowały, że moja głowa o mały włos nie urwała się z karku od intensywnego machania. Kolejna piosenka nieco wyhamowała ostry charakter swoich poprzedniczek, wprowadzając na moment nutę chilloutu, która pojawiła się później już jedynie w "Keep On Grinding" i "Where Ya At?". Pozostałe melodie stanowią mieszankę ostrych linii basowych i wpadających w ucho sampli. Podziękowania w tym miejscu należą się ekipom Sinima Beats, Vybe Beats i Shadowville.

Co więcej, już od pierwszych taktów krążka duet gospodarzy przyprawił mnie o gęsią skórkę, opowiadając o dorastaniu i przeszłości, niełatwych wyborach, ciężkiej hustlerce i ulicznych konfrontacjach. Oczywiście znalazło się też miejsce na bardziej przyziemne tematy jak relacje z kobietą i opis jej doskonałego obrazu czy tworzenie muzyki. Co ciekawe, w odróżnieniu od poprzednich płyt Soldier Harda na tej nie znajdziemy prawie żadnych odniesień do militarnych aspektów. Wyjątek stanowi utwór "Soldiers Creed" mówiący o żołnierskim kodeksie i honorze. W kwestiach wokalnych według mnie album zdominował Soldier Hard, choć obydwaj panowie występowali w miarę po równo, aczkolwiek Singe - głosowo i emocjonalnie - stanowił raczej tło dla tego pierwszego. SH jak zwykle dostarczył nam poruszających i wpadających w ucho zwrotek, pełnych pasji i głębokich uczuć. Wachlarz jego słownika i zestawu rymów może nie jest zbyt rozbudowany, ale za to bez problemu radzi sobie z rytmiką. Singe równie poprawnie podąża za melodią, ale jego głos jest o wiele mniej barwny, a flow po prostu mało emocjonalny. Podsumowując, "Block Monstaz" stanowi dla mnie odskocznię w militarnej tematycznie twórczości Soldier Harda, a zarazem jest kawałkiem naprawdę porządnego rapu z typową zatokową muzą.

Polecam odwiedzić oficjalną stronę Soldier Harda, witrynę wytwórni Dank Mobb oraz profil Singe'a na ReverbNation.
Podziękowania dla Soldier Harda za udostępnienie płyty dla celów recenzji.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.