NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





2Sav
Still Sav'd Out.... Two
Mercenary Entertainment (2008)
good good good good good


Recommended reviews

01. Hustle Up
02. Back On Top
03. Bismillah - Hollow Tip & J-Mack
04. It Don't Stop - Mic-C
05. Grapes-N-Patron f. 80 West
06. Take My Pick f. J-Knox
07. Rack'd Out f. 80 West
08. Still Sav'd Out
09. TrendSetta - Mic-C
10. Sunshine f. Young Sav
11. I'm Gone
12. The Next Thing f. Young Nuce
13. Go 2 Work f. 80 West & Tykoon
14. God's Soldier f. 80 West


English review

I hope that there's no need to introduce Hollow Tip, as this North Highlands, Sacramento representative has already released a large number of cds, including various joint efforts with other artists. Probably the first one was a collaboration "Sav'd Out" recorded with the homie Mic-C - they named themselves 2Sav back then. Mic-C is not that recognizable, but already has 2 solos under his belt: "Candyland" from 1999 and "Get Used 2 It" from 2004. Their "Sav'd Out" album came out in 2002, but fans had to wait for 6 years to see the sequel, the hereby "Still Sav'd Out.... Two". Let me just mention that Hollow Tip released another collaborative project in 2002 (great by the way!) with Luni Coleone, while its second part dropped in 2006. Unfortunately the sequel was rather weak; does the history repeat itself in this case? Kind of, but not entirely.

I need to admit that the first part of "Sav'd Out" is one of these cds that I listen to on a regular basis. It's got a lot of memorable lyrics and catchy hooks, indeed a solid piece of good rap that hasn't lost its charm over the years. I also won't deny that I'm a Hollow Tip's fan, so bear that in mind, as I won't be fully objective. What I like about this rapper is that he always comes up with refreshing rhymes and interesting word combinations. Mic-C does the same thing, so I have to say that both artists brought solid bars if you consider this aspect. However once again it doesn't necessarily mean that it is equally good subject wise. Hollow has been rapping about the same things for a couple of years now: money, business, constant hustle, reaching to the top, self-bragging etc. This is basically what you're going to hear on the currently reviewed album, although there are some exceptions like worshiping Islam and considering oneself a God's warrior ("Bismillah", "God's Soldier"). I can't say a bad word about the vocal part. If you enjoyed Hollow's and Mic-C's performances thus far, then you won't be disappointed, these guys just record consistently solid verses.

Things are different when it comes to production though, because it is unfortunately worse than the one from the "original" cd. These days I noticed that beats have a tendency to be simpler. I see a few known beat makers over here, but I think some of them just make too many melodies and as a result they become more or less generic. I was for example disappointed by two beats by Patinum Keez, whose endeavors on "Hustle Up" as well as "Rack'd Out" seem not too complicated, do not surprise and ultimately leave a lot to be desired. The same refers to "It Don't Stop" or "Still Sav'd Out". Even "Bismillah" could've been 3 times better if it featured an epic, instrumental musical setting, instead of modern electronics, but oh well. Truth is that sometimes producers rose up to the occasion and provided decent melodies, for instance a mesmerizing "Grapes-N-Patron", nice "Sunshine" as well as closing "Go 2 Work" or "God's Soldier". Beats were handled by Platinum Keez, J-Noxx, Wiggles, H.K., The Hot Shop and Hot One Recordz. Nevertheless I think that the album is uneven when it comes to music, many joints are mediocre at best. But this has been mainly caused by the production, if it was exchanged for something more classic, the entire thing would benefit. Well, it's sad to say, yet this is one of the worst Hollow's albums, the "winner" being "Still Wanted" with Luni Coleone. Yep, one of the worst, but on the other hand it's not an absolute trash, don't get me wrong. You can actually listen to it from time to time, but what's the point when Hollow Tip has already released numerous better projects?

Polish review

Mam nadzieję, że Hollow Tipa przedstawiać nie trzeba, w końcu ten reprezentant North Highlands w Sacramento wydał naprawdę dużo płyt, w tym najróżniejszych projektów we współpracy z innymi artystami. Bodajże pierwszą jego kolaboracją było nagranie krążka "Sav'd Out" z kumplem Mic-C, swój duet nazwali wtedy 2Sav. Mic-C może nie należy do bardzo rozpoznawalnych postaci, ale na swoim koncie ma już dwie solówki: "Candyland" z 1999 i "Get Used 2 It" z 2004. Wspólny album "Sav'd Out" ujrzał światło dzienne w 2002 roku i fanom przyszło czekać 6 lat, by dostać kontynuację, czyli omawiane "Still Sav'd Out.... Two". Tak na marginesie wspomnę jeszcze, że Hollow Tip w 2002 wydał też płytę z Luni Coleone'em (wg mnie świetną), a sequel pojawił się 4 lata później. Niestety nie dorastał on do pięt swojemu poprzednikowi; czy ta sama sytuacja ma miejsce w tym przypadku? Poniekąd, lecz nie do końca.

Przyznam, że pierwsza część "Sav'd Out" to jedna z tych płyt, po które z chęcią sięgam. Ma dużo dobrych piosenek z zapadającymi w pamięć tekstami i refrenami, naprawdę kawał solidnego rapu, który u mnie bez problemu przeszedł próbę czasu. Poza tym nie ukrywam, że jestem fanem Hollow Tipa, więc miejcie to na uwadze, ponieważ mogę być nie do końca obiektywny. Cenię u niego to, że zawsze serwuje odświeżające rymy i ciekawe kombinacje słowne. Zresztą Mic-C nie ustępuje mu na tym polu, obaj panowie zadbali o solidną warstwę liryczną w tym zakresie. Jednakże po raz kolejny nie ma to przełożenia na wyszukane tematy. Hollow już od paru dobrych lat w zasadzie w kółko rapuje o tym samym: pieniądze, biznes, ciągła ciężka praca, nieustępliwe zmierzanie do celu i wychwalanie samego siebie. Nie inaczej jest tutaj, choć znalazło się parę chlubnych wyjątków jak np. wyznanie wiary w Islam i uważanie siebie za wojownika Boga ("Bismillah", "God's Soldier"). Złego słowa nie mogę powiedzieć o samych artystach, jeśli dotąd lubiliście wystąpienia Hollowa lub Mic-C, to na pewno was nie zawiodą, chłopaki po prostu konsekwentnie nagrywają porządne zwrotki.

Inaczej sprawa się ma, jeśli chodzi o produkcję, ona bowiem ustępuje tej z "oryginału". Niestety nastały nowe czasy, a wraz z nimi spora część podkładów jakoś dziwnym trafem się uprościła. Niby część kompozytorów znana, ale tak jakby tworzyli za dużo i mniej się starali. Tutaj np. 2 razy zawiodły mnie dokonania Platinum Keeza, którego bity w "Hustle Up" i "Rack'd Out" zdają się mało skomplikowane, niczym nie zaskakują, więc ostatecznie pozostawiają sporo do życzenia. Podobna sytuacja występuje w "It Don't Stop" czy "Still Sav'd Out". Nawet takie "Bismillah" mogłoby być 3 razy lepsze, gdyby zaserwować tam epickie, instrumentalne tło, a nie nowoczesną elektronikę, no ale cóż. Prawdą też jest, iż producenci stanęli nieraz na wysokości zadania i zapewnili również trochę naprawdę porządnych melodii, do których spokojnie można zaliczyć hipnotyzujące "Grapes-N-Patron", miłe "Sunshine" lub wieńczące album "Go 2 Work" i "God's Soldier". Za konsolą urzędowali Platinum Keez, J-Noxx, Wiggles, H.K., The Hot Shop i Hot One Recordz. Niemniej jednak uważam, że album jest nierówny pod względem muzycznym, sporo kawałków to zwykłe średniaki. Ale właśnie ze względu na podkłady; gdyby je wymienić na coś bardziej klasycznego, to brzmiałyby zupełnie inaczej. Cóż, przykro mi to mówić, ale jest to prawie najgorsza płyta Hollow Tipa, ustępuje jej tylko gniot "Still Wanted" z Luni Coleone'em. Tak, niby najgorsza, ale z drugiej strony nie taka zła. Można jej sobie od czasu do czasu posłuchać, ale po co, skoro Hollow Tip nagrał tyle bardzo dobrego materiału?


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.