NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Yung Gill
NuthiN Like My Daddy
Chase Paper Records (2009)
good good good good good


Recommended reviews

01. N Tro
02. Mudville
03. Put Cho Hood Up
04. All I Need f. N-Sane & Deebo
05. Skrap'N Da Blockz
06. Get Dat Money f. Big Juici & Cheeta
07. Little Mamma
08. Dem 209 Streetz f. Yung Abes & Kash
09. Im Gone Twisted f. Jay Dee & Big Loco
10. NuthiN Like My Daddy
11. Wer We From f. Young Heck & Sau
12. Fuckz Wit Me
13. We Could Smoke A Little f. Big Rayzor & Nefew
14. N Da Lab
15. 2 0 9 Stockton f. Mackalot & Playa H
16. Game Twisted
17. Snitch'N
18. We So Mutha Fuck'N Hood f. Big Rayzor, Big Loco, N-Sane & Yung Abes


English review

I've recently had a chance to review a second cd by a large Stockton, 209 area code group Mental Illness titled "Unstoppable". Unfortunately I still have not heard their debut project i.e. "Money Clip", yet both reviews are available on our website (read here). I will now go back to 2009 in order to talk a bit about a debut solo mixtape "NuthiN Like My Daddy" by one of the crew's members: Yung Gill.

The rapper is characterized by a high-pitched, almost adolescent voice and a flow rich in emotions. He normally spits lines in a mild pace, but depending on track's tempo he adjusts accordingly. He smoothly blends with various rhythms, always goes perfectly with the beat, emphasizes rhymes, yells from time to time, prolongs certain phrases, so generally comes out great when it comes to vocals. The same applies to the featured guests, who by the way - probably only except Deebo - represent Stockton as well. At first I didn't even know that this was a mixtape, and I realized pretty late when I finally recognized one beat. I'm not that good when it comes to pointing out commercial or simply "known" melodies from other regions, so it doesn't necessarily mean that you will face the same problems. I can assure you though that the production doesn't include those the most common beats, already utilized numerous times on hundreds mixtapes. What's interesting, it sounds really good, West Coast-like, definitely suits Yung Gill and his street/gangsta lyrics.

Well, yes, the lyrics and related aspects are my only reservations to "NuthiN Like My Daddy". When you consider the actual lyrical content, it turns out that it's very simple and rather secondary. Even the song titles alone suggest that you'll be mainly dealing with representing one's neighborhood ("2 0 9 Stockton", "Mudville", "Wer We From"), don't-fuck-with-us type of themes, ("We So Mutha Fuck'N Hood"), collecting paper ("Get Dat Money"), pimping ("Little Mamma", "Fuckz Wit Me"), smoking ("We Could Smoke A Little") and dissing rats ("Snitch'N"). The only original, even personal jam is the titular "NuthiN Like My Daddy", wherein the artist talks about his kids and promises he's going to be a better father than his own used to be for him. I get over this shortcoming easily, because 90% gangsta rap albums have similar level of lyrical complexity. I'm more worried about simple, monosyllable rhymes that Yung Gill tends to bring. Unfortunately rarely does he come up with an interesting combo, he's more near the likes of mash / gas / ass / cash[i], [i]truth / booth or raw / jaw. Fortunately they are not utterly predictable and absolutely played-out, just plain and far from spectacular. Lyrical flaws make the album not fully deserve the 4/5 rating I gave it, but - surprisingly - I really enjoy listening to this mixtape. The cat's got talent and hopefully will release a great album in the future.

Polish review

Niedawno miałem okazję recenzować drugi krążek licznego zespołu ze Stockton w okręgu 209, czyli "Unstoppable" od Mental Illness. Co prawda jak dotąd nie słyszałem jeszcze ich debiutu, tj. "Money Clip", ale obie recenzje są dostępne na naszej stronie (czytaj tutaj). Teraz cofnę się do roku 2009, by omówić debiutancki solowy mixtape jednego z członków grupy: Yung Gilla.

Rapera cechuje wysoki, wręcz młodzieńczy głos oraz pełen emocji flow. Zazwyczaj składa słowa w umiarkowanym tempie, ale w zależności od szybkości kawałka potrafi też odpowiednio się dostosować. Bardzo dobrze płynie po najróżniejszych rytmach, zawsze nienagannie wchodzi w bit, podkreśla rymy, krzyknie czasami, przeciągnie jakąś frazę, czyli generalnie w kwestii wokalnej spisuje się wyśmienicie. Podobnie rzecz się ma z zaproszonymi gośćmi, którzy - bodajże poza Deebo'em - reprezentują Stockton. Z początku w ogóle nie miałem pojęcia, że mam do czynienia z mixtape'em, a zorientowałem się dość późno, kiedy w końcu rozpoznałem jakiś zachodni podkład. Nie jestem mistrzem w odgadywaniu czy to komercyjnych, czy to "znanych" podkładów z innych regionów, więc wcale nie znaczy to, iż wy również będziecie mieli problemy z rozpoznaniem melodii. Jednakże na pewno nie zastosowano tu muzyki słyszanej już po wielokroć na setce innych mixtape'ów. Co ciekawe, brzmi ona bardzo dobrze, "kalifornijsko", zdecydowanie pasuje do mocnego stylu Gilla i do uliczno-gangsterskich tekstów.

No właśnie, teksty, czyli ogólny przekaz i rzeczy z tym związane to moje jedyne zastrzeżenia do "NuthiN Like My Daddy". Pod względem lirycznym całość prezentuje się niezmiernie wtórnie. Zresztą po samych tytułach widać już, że głównie będziecie mieli do czynienia z reprezentowaniem rodzimych okolic ("2 0 9 Stockton", "Mudville", "Wer We From"), klimatami nie-zadzieraj-z-nami ("We So Mutha Fuck'N Hood"), zarabianiem forsy ("Get Dat Money"), wyrywaniem panien ("Little Mamma", "Fuckz Wit Me"), jaraniem ("We Could Smoke A Little") i bluzgami na konfidentów ("Snitch'N"). Jednym oryginalnym, trochę bardziej osobistym utworem jest tytułowy "NuthiN Like My Daddy", w których artysta opowiada o swoich dzieciach i obiecuje, że cały czas stara się być dla nich lepszym rodzicem niż jego własny ojciec. Ale kij z tym, w końcu 90% albumów ma taką właśnie tematykę. Mnie trochę bardziej bolą proste, jednosylabowe rymy w wykonaniu Yung Gilla. Niestety rzadko uda mu się złożyć ciekawszą kombinację, zazwyczaj są to słowa pokroju "mash / gas / ass / cash", "truth / booth" czy "raw / jaw". Na szczęście nie są one zupełnie przewidywalne i całkowicie ograne, po prostu mało ambitne. Liryczne niedociągnięcia sprawiają, że wystawiłem 4/5 w zasadzie trochę na wyrost, ale muszę przyznać, że naprawdę miło mi się całości słucha. Chłopak ma talent i predyspozycje do tego, by jego przyszłe pełnoprawne solo było wyśmienite.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.