NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





C-Locs Tha Hoodstar
Still I Strive: Tha Life Album
M.A.E. (2014)
good good good good half


Recommended reviews

01. C-Locs Tha Hoodstar
02. Respect Mine f. Gabereal & Big Chuco
03. Still I Strive
04. Stand 4 Sumthin f. San Quinn & P Skrillz
05. Day-By-Day
06. Hustle Grind f. Dreamer & Kracc
07. Is It Wrong
08. Piece Of My Life f. Gunna & Lil G
09. Az Diz Cold World Turnz f. Strange & Mike Dogg
10. Mis-Understood (re-released) f. Woodie & Lil Coner
11. On My-Block
12. Game Cold f. Chino V & Bishop
13. Raw & Uncut f. Spice 1 & Mike Dogg
14. Do G'z Go 2 Heaven
15. I'm Just Me f. Marijane & Eclipz
16. Get'n Diz Money f. J-Diggs & Mike Dogg
17. Tearz Of A Clown
18. I Want You
19. Young Gifted & Brown f. Lil Coner & Sinner Loc
20. Damm Me f. Mike Dogg & Lil Man


English review

A red-colored Latin gangsta rap, known as homeboy rap, has expanded so much in the last few of years that we can actually talk about many different crews that represent this sub-genre. Norte rap fans should definitely be familiar with artists like Darkroom Familia, Sav-It-Out (Big Tone and folks from Antioch), Nasty North (Lil Raider with his Vacaville dogs), Starz The Limit (Decoto rappers: Tito B, Lil Coner...), BMC (guys from the 831 area code) and San Jose stables like Criminal Records, Evilside Records or M.A.E. That last one was established over a decade ago by an artist from the City of Saint Joseph called C-Locs. Over the last 10+ years his label brought numerous projects; most of them are hard to find nowadays. The music market (sometimes exclusively a digital one) was blessed with compilations ("Thugoholic: Addicted 2 This Thug Shit", "Season Vetz", "Hoodstarz: Block Hustlin", "Family Biznezz", "Carlitos Wayz"), solos from Young Capone, Young Trone, Gabereal and albums by the label's jefe: "The Throwback Album" and a duet project with Lil Coner (read our review). The highly anticipated official solo from C-Locs titled "Still I Strive: Tha Life Album" finally drops in 2014.

There's a reason for the subtitle of the project - tha life album - because C-Locs is one of those mature artists who cares about writing thought-provoking, deep and personal lyrics. The rapper shares with listeners his family stories and street tales from back in the days when he lived by rules like "shoot first, ask questions later" or "do anything to feed your family". The cd is filled with themes about the host himself, about the past and how things changed, the struggle, fighting temptations and evil, the ungrateful rap game, what happens with you when you die, your closest folks and other aspects of life. In fact the only track that's more down-to-earth, yet still kept in a melancholic and personal ambiance, is "I Want You" that describes a desire and love towards a woman. What is more important, most of the songs feature a concrete content, not only the overall subject, but also lyrics themselves. Just check out two quotations from C-Locs' verses:

If you can dream, than you can believe
If you believe than you can achieve
Just remember that
A lot of faith, a lot of heart
And the fight for survival when times get hard

They say, when you die everything stays
So when I get to heaven will my tattoos go away?
Will my records get a chance to start off clean
Or will I still have to pay all ticket fees
Will heaven be run by the white people
Or will the Brown, Black, Yellow, White all be equal
My uncle died will he still be an alcoholic
And if religion change will I still be Catholic


The rapper presents professional skills also when it comes to technical layer. He's experienced, showcases fundamental and crucial elements of the craft like following the beat, using original and unique similes and dropping rhymes like it's nothing. C-Locs is characterized by rather slow-paced, yet charismatic flow and quite deep, mature voice. Next to the host you'll hear really decent appearances by guests who complemented the project with interesting lines. Additional vocals were delivered by Keek Dogg, Dora, Suryil and AJ who supported the album with laidback choruses.

I must also give huge props to producers who should definitely be mentioned; at least in this article, because they weren't listed on the project's artwork. Most of the songs (except for two) were composed by Gabereal, who laced the album with sounds of piano, pipes or guitar, complemented with decent if not fat bass lines; although you'll also find a few slip-ups with flat beats. What's more, among almost 20 tracks produced by the same artist, some of them are similar to one another. Nevertheless the music itself was perfectly created and fitted to C-Locs' style. "Still I Strive" is definitely soaked with Latin rap atmosphere, yet the one you'll rather call a mature and personal, than a gangsta or street. You won't hear scrap dissing or savage lyrics, but thought-out and heart stopping stories. For me it is one of the best projects from the first half of 2014.



Polish review

Latynoski rap spod znaku czerwonej bandany, czyli tzw. homeboy rap, rozrósł się do takich rozmiarów, że właściwie można mówić o wielu różnych współczesnych obozach reprezentujących ten nurt. Fani gatunku powinni kojarzyć takie ekipy jak Darkroom Familia, Sav-It-Out (Big Tone i kumple z Antioch), Nasty North (Lil Raider i ziomki z Vacaville), Starz The Limit (znani reprezentanci Decoto: Tito B i Lil Coner), BMC (chłopaki z obszaru 831) czy wytwórnie z San Jose, takie jak Criminal Records, Evilside Records lub M.A.E. Tę ostatnią założył ponad dekadę temu artysta z miasta Świętego Józefa imieniem C-Locs. Na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat jego stajnia wydała sporo projektów, chociaż o większości nie było zbyt głośno. Na półki (czasem wyłącznie w internetowych sklepach) trafiły m.in. kompilacje ("Thugoholic: Addicted 2 This Thug Shit", "Season Vetz", "Hoodstarz: Block Hustlin", "Family Biznezz", "Carlitos Wayz"), solo Young Capone'a, Young Trone'a, Gabereala oraz projekty samego szefa: "The Throwback Album" i duet z Lil Conerem (czytaj naszą recenzję). W 2014 ukazuje się dość długo wyczekiwana oficjalna solówka C-Locsa zatytułowana "Still I Strive: Tha Life Album".

Nie bez powodu w drugiej części nazwy projektu napisano "życiowy album", ponieważ C-Locs należy do grona dojrzałych artystów, dla których pisanie przemyślanych i osobistych tekstów to podstawa. Artysta dzieli się ze słuchaczami rodzinnymi opowieściami oraz tymi z ulicy, pochodzącymi z czasów, gdy podejmowało się mniej przemyślane decyzje i żyło według takich reguł jak "najpierw strzelaj, później pytaj" czy "rób wszystko, by zapewnić dobrobyt swojej rodzinie". O samym gospodarzu, o przeszłości i zmianach, które zaszły w nim na przestrzeni lat, o pokonywaniu każdego kolejnego dnia z duszą na ramieniu i modlitwą na ustach, o zwalczaniu zła innym złem, o niewdzięcznej rap grze, o tym co się dzieje po śmierci, o rodzinie i wielu innych aspektach życia - o tym właśnie jest ten krążek. Właściwie jedyną odskocznią, choć wciąż utrzymaną w melancholijnej i osobistej atmosferze, jest kawałek "I Want You", opisujący uczucia (pożądanie, miłość) do kobiety. Ważne jest to, że utwory prawie zawsze są o konkretnej treści, nie tylko pod względem tematu, ale również zawartości - samych tekstów. Dla przykładu dwa fragmenty zwrotek C-Locsa:

If you can dream, than you can believe
If you believe than you can achieve
Just remember that
A lot of faith, a lot of heart
And the fight for survival when times get hard

They say, when you die everything stays
So when I get to heaven will my tattoos go away?
Will my records get a chance to start off clean
Or will I still have to pay all ticket fees
Will heaven be run by the white people
Or will the Brown, Black, Yellow, White all be equal
My uncle died will he still be an alcoholic
And if religion change will I still be Catholic


Raper prezentuje dojrzały styl, zarówno pod względem warstwy lirycznej, jak i technicznej. Posiada wieloletnie doświadczenie i podstawowe elementy rapowania takie jak wejście w bit czy dobór ciekawych słów, porównań i rymów to dla C-Locsa bułka z masłem. Charakteryzuje go powolny, momentami ospały, choć w pewnym sensie charyzmatyczny flow oraz ciężkawy, dorosły głos. Obok niego wystąpili naprawdę fantastyczni goście, którzy zaprezentowali kapitalne style i uzupełnili projekt interesującymi wstawkami. Do wokalu dorzucili swoje pięć groszy Keek Dogg, Dora, Suryil i AJ, wspierający gospodarza w kilku wyśpiewanych refrenach.

Bardzo dobrze oceniam także pracę producentów, choć tych jak na złość nigdzie nie wymieniono. Od C-Locsa dowiedziałem się jednak, że większość bitów zmontował Gabereal (poza dwoma utworami). Serwowano w większości klimatyczne podkłady pełne dźwięków pianina, piszczał czy gitary, a co więcej towarzyszyć nam będą prawie przez cały czas porządne, jeśli nie tłuste bity, choć zdarzyły się piosenki o nieco wypłaszczonym podkładzie. Mam też wrażenie, że przy 20 tytułach niektóre brzmią nieco podobnie (czyżby spadek formy i kreatywności Gabe?). Niemniej jednak muzyczna strona projektu genialnie łączy się z narzuconym przez gospodarza stylem. "Still I Strive" z pewnością przesiąknięte jest latynoskim klimatem, ale tym o zabarwieniu osobistym i dojrzałym, a nie typowo gangsterskim czy ulicznym. Nie usłyszycie tu bluzgów na scrapas i brutalnych tekstów, ale przemyślane i ciekawe tematy. Jak dla mnie jeden z lepszych projektów pierwszej połowy 2014 roku.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.