NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Comma Zero
Street Smart
Money Always Determines Everything / Blast First (2014)
good good good good good



01. 3 Min 14 Sec Of Silence Intro (skit)
02. Young Nigga
03. Street Smart
04. My Own Block f. Ronald Mack
05. Im From Fillmoe
06. I See You f. Ronald Mack
07. Foreign
08. Round Here f. Stevie Joe
09. Air Em Out f. Ronald Mack & Jay Jonah
10. Cant Tell Me Nothin
11. City Life f. San Quinn & Don Toriano
12. Drugs f. Biggie Da Kid & Ronald Mack
13. Grimmey
14. Loyal To My Soil
15. Stressed Out f. Young Keezy
16. Lick It Off f. Ronald Mack & Stevie Joe
17. I Never f. Ronald Mack & Young Bolt
18. Tear Da Club Up f. Sav & Freddy Benz
19. Talking Money
20. Playing The Game f. Young Bolt
21. They Feelin Me


English review:

Comma Zero hails from San Francisco's Fillmoe district and debuted three years ago; since then he drops one project per year. In 2011 and 2012 the rapper brought two volumes of "The Lesson" series for free download, while in 2013 he recorded another one - "1000 Real Nigga Avenue" - also directed for digital market. The hereby "Street Smart" is probably the first release that was pressed and - similarly to previous albums - is also available in mp3's for nothing (scroll down for links).

I'll start off (again) with a description of the contemporary rap scene, especially its narrow branch based in central and northern California. After the 90s (the so called Golden Years of rap), that were a cradle for rap classics, came a whole new time with new trends and features. Music went in different directions, new types of rap were created (e.g. hyphy rap), while old school slowly went out of date. I'm not sure if we can say the same about passing to the second decade of XXI century, but it's certain that the latest shape of rap "owes" a lot to the bygone decade. One of the gained attributes is digitization of music. For younger generation it's probably a natural thing: iPods, iPhones, iTunes, playlists etc., yet for me - an old stager - the circular shape of a CD and a physical booklet (even the thinest one) have always been an inherent part of the project. I don't care about thousands of mp3's packed inside an enormous memory of an i-thing; I'd rather pick one CD from a shelf and enjoy it. Well, at the same time I'm aware that back in the days only around a hundred projects were released a year (and most were solid), while nowadays the number of tracks recorded daily is countless (and most is garbage), because you can get free beats off the Internet in a minute and write your lyrics while being high or drunk; some even brag their rhymes were written in 24 or 48 hours. Hence my attitude towards up-and-coming / new rappers is rather strongly pessimistic and I don't expect much from their output. Besides, statistics prove my concerns: most of the projects from greenhorn emcees that I've heard turn out to be at most average.

"Street Smart" by Comma Zero appears to be one of the exceptions to the rule. I haven't had a chance though to listen to rapper's previous material, therefore my first impression of his music was definitely a surprise. He's "equipped" with a smooth flow, a pleasing voice and that "something" that distinguishes him from competition. I feel like he's rapping with a little taste of southern flavor; some lines even remind me of Juicy J from Three 6 Mafia. Except for nice vocal layer there's more. Songs last around 3-4 minutes, however some could have been extended with an instrumental outro, instead of cutting them just after the last words. Comma Zero has also delivered a set of catchy choruses; not just a few repeated words, but rich and interesting hooks. What you'll hear in the lyrics are mainly tales from the hood about representing Fillmore, living the street life, making money, being loyal... generally nothing new, but at least in a substantial form. The production is also an asset; solid bass lines, nice melodies and rather soft, mild-tempo tunes. Most songs were kept in a street ambiance, some of them in a more raw and some in softer versions; some feature a pinch of a club/party relish. No beat makers have been credited, so I assume they have been downloaded off the Internet as well. For me if the flow is good and the music itself makes me want to listen to it, then the project is at least decent. "Street Smart" is more than decent, even though the lyrics are quite secondary, but I can't remember the last time I heard an original rap story. This project is definitely one of the biggest surprises of 2013. You can check this one out, as well as previous albums from Comma Zero in digital: "Street Smart" (LiveMixtapes), "1000 Real Nigga Avenue" (LiveMixtapes), "The Lesson Volume 2" (DatPiff), "The Lesson Volume 1" (DatPiff). Be also sure to visit rapper's official website: commazero.com.

Props to Comma Zero for sending cds for the review.



Polish review:

Comma Zero to reprezentant dzielnicy Fillmoe w San Francisco, który wydał swój pierwszy rapowy projekt 3 lata temu i od tego czasu rok rocznie wypuszcza kolejne. W 2011 i 2012 artysta udostępnił za darmo dwa wolumeny swoich poczynań zatytułowanych "The Lesson", a w 2013 nagrał następny produkt - "1000 Real Nigga Avenue" - również skierowany do słuchaczy wydań cyfrowych. Niniejsze "Street Smart" chyba jako pierwsze ukazało się w tłoczonej wersji, ale standardowo można było legalnie ściągnąć całość z Internetu (linki na końcu artykułu).

Zacznę do znudzenia od sytuacji, w jakiej obecnie znajduje się scena rapu w ogóle, jak również wąska jej działka, leżąca w centralnej i północnej części Kalifornii. Po Złotych Latach 90., co do których nie ma wątpliwości, że zrodziły klasyki gatunku, nastąpił nowy wiek i nowe trendy. Muzyka obrała zupełnie odmienne kierunki, pojawiły się nowe nurty (np. hyphy rap), a stara szkoła powoli zaczęła odchodzić do lamusa. Nie wiem, czy o podobnej zmianie można już mówić w kontekście wejścia w drugą dekadę XXI wieku, ponieważ kondycja współczesnego rapu sporo "zawdzięcza" właśnie zmianom z ubiegłego dziesięciolecia. Jedną z odziedziczonych cech stała się cyfryzacja muzyki; dla najmłodszego pokolenia to pewnie rzecz naturalna: iPody, iPhony, iTunesy, playlisty itd. Dla mnie, starego wyjadacza, kształt krążka i rozkładówka (choćby jakakolwiek) zawsze stanowiły nieodłączną część projektu. Co mi po empetrójkach upakowanych w przepastnych przestrzeniach telefonu albo innego grajstwa, kiedy mam ich tam tysiące? Nie lepiej sięgnąć po jedną płytę i cieszyć się jej wyśmienitą jakością? No tak, tyle że kiedyś płyt wychodziło kilkaset w roku, z czego co druga okazywała się bardzo dobra, tak dziś chyba nikt nie jest w stanie zliczyć piosenek nagrywanych co dnia przez tzw. raperów, którzy bity ściągnęli z netu, a tekst napisali po pijaku albo na haju w dwie godziny; niektórzy nawet szczycą się, wydając projekty typu "48h". Stąd też moje nastawienie do nowych rzemieślników jest raczej mocno pesymistyczne i nie oczekuję po nich zbyt wiele. Zresztą pochmurne obawy potwierdzają statystyki: większość wpadających w me ręce krążków od początkujących artystów prezentuje się najczęściej miernie.

"Street Smart" od Comma Zero okazał się jednym z wyjątków wyżej wspomnianego zjawiska. Nie miałem dotychczas okazji słyszeć rapera na innych jego albumach ani też płytach innych artystów, stąd pierwsze wrażenie było naprawdę zaskakujące. Chłopak posiada swobodny flow, przyjemny dla ucha głos i tę charakterystyczną nutkę, która odróżnia go od konkurencji. Mam wrażenie, że raper nawija z delikatnym posmakiem południowych brzmień; przypomina nawet miejscami samego Juicy J'a z Three 6 Mafii. Obok porządnego aspektu wokalnego pojawiają się kolejne pozytywne elementy projektu. Piosenki trwają 3-4 minuty, choć w niektórych przypadkach można by przedłużyć instrumentalny ogonek utworu, zamiast ucinać go zaraz przy wieńczących słowach. Comma Zero dostarczył również wpadających w ucho refrenów; nie jakichś tam kilkusłownych wykrzykników, ale przemyślanych, treściwych i wyróżniających się przerywników zwrotek. W tekstach artysty znalazło się przede wszystkim miejsce na opowieści z dzielni, reprezentowanie Fillmoe, przechadzanie się po ulicach z podniesioną głową, wyrywanie lasek, robienie interesów, bycie lojalnym... czyli raczej nic nowego, ale przynajmniej w dość skonkretyzowanym wydaniu. W warstwie muzycznej również możemy zauważyć sporo dobrego - porządne bity, oryginalne melodie i generalnie miłe dla ucha umiarkowane klimaty. Część utworów utrzymano w atmosferze ulicznej, czasem trochę cięższej, gdzie indziej lżejszej, a w niektórych kawałkach przebija się nuta imprezy i klubowego wsadu. Nie wspomniano nigdzie o twórcach podkładów, więc zakładam, że mogły być równie dobrze pobrane z darmowych zasobów Internetu. Jak dla mnie taki zestaw: dobry flow i muzyka powodująca, że chce mi się jej słuchać, to przepis na co najmniej dobry projekt. Same treści są dość wtórne, ale kto dziś w rapie wymyśla coś nowego i zasługującego na miano lirycznej świeżości? "Street Smart" to wg mnie jedno z większych zaskoczeń tego roku. Polecam sprawdzić niniejsze dzieło rapera, jak i wcześniejsze jego dokonania na legalnych portalach z muzyką: "Street Smart" (LiveMixtapes), "1000 Real Nigga Avenue" (LiveMixtapes), "The Lesson Volume 2" (DatPiff) i "The Lesson Volume 1" (DatPiff). Zajrzyjcie również na oficjalną stronę artysty: commazero.com.

Podziękowania dla Comma Zero za podesłanie krążków.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.