NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





B-Legit
The Hemp Museum
Sick Wid' It / Jive Records (1996)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. City 2 City
03. For So Long
04. Check It Out f. E-40 & Kurupt
05. Gotta Buy Dope From Us f. Little Bruce & C-Bo
06. The Hemp Museum
07. Neva Bite
08. Ghetto Smile
09. Don't Do It (skit)
10. Can My Nine Get Ate
11. Niggaz Get They Wig Split f. Celly Cel & C-Bo
12. Rollin' Wit Hustlers f. Harm
13. Get's Down Like That f. A-1
14. D-Boy Blues
15. My Flow Of Cash f. Mac Shawn & G-Note


Minęły 2 lata i B-Legit z zespołu The Click powraca ze swym drugim solowym projektem. "The Hemp Museum" różni się znacznie od swego poprzednika. Produkcja weszła na poziom wyżej; teraz już nie odczuwam, że muza jest stara, tylko, że jest w "starym stylu". Raper co prawda znowu gustuje w spokojnych melodiach, ale są one tym razem znacznie bogatsze w dźwięki, a poszczególne kawałki znacząco się od siebie różnią. Zapewne jest to zasługa większej ekipy producentów, w której skład wchodzą Studio Ton (5), Mike Mosley (2), Kevin Gardner (2), Emgee, Tone Capone, Funk Daddy oraz sam B-Legit. Raper wydaje mi się, że też się trochę wyrobił, bo zdaje się rapować bardziej swobodnie. Choć rymy znów nie należą zawsze do jakichś pierwszorzędnych, bo zdarzają się całe piosenki, gdzie usłyszmy dość częstochowskie naleciałości. Ale np. utwór później to już prawdziwy majstersztyk liryczny. Zatem, jak widać, tekstowo album nie jest jednolity. B-Legit to nie gangster i po raz kolejny głównie będzie mówił o tych przyjemnych stronach życia, czyli (jak sama nazwa płyty mówi) o jaraniu, pimpowaniu, dymaniu, pieniądzach. Zrobił jednak parę wyjątków i nagrał przykładowo ckliwy kawałek (singiel) o trudach w getcie lub utwór o narkotykach wykorzystujący melodię "Another One Bites The Dust" Queen'a. Dostaniemy również tę jedną mocną i ciężką piosenkę "Niggaz Get They Wig Split", która wyróżnia się na tle całego projektu, ponieważ dominują na nim kawałki lekkie lub spokojne. Jak dla mnie jest to najlepszy tytuł i szkoda, że B-Legit nie wykorzystuje swojego głosu i nie nagrywa właśnie takich ciężkich piosenek. Raz jeszcze moje zdanie rozmija się ze zdaniem fanów klasyki Bay Area. Z reguły uważa się ten krążek za rewelację. Ja go lubię, włączam od czasu do czasu, gdy mam ochotę, ale podświadomie czuję, że B-Legit potrzebuje trochę mocniejszej produkcji, trochę szybszych temp. Radzę posłuchać "The Hemp Musuem", bo jest kultowe, acz osobiście jakoś mocno nie polecam.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.