NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





C-Bo
Tales From The Crypt
AWOL Records (1995)
good good good good good


Recommended reviews

01. Jackin' And Assassin' (skit)
02. Murder That He Ritt
03. Free Style
04. Hardcore
05. Want To Be A "G"
06. Stompin' In My Steel Toes - Marvaless
07. Birds In The Kitchen
08. 187 Dance
09. Groovin' On A Sunday
10. Who Ride f. Snap
11. Take It How You Want Too f. Marvaless
12. Ain't No Sunshine f. Tuna Bug


Mam nadzieję, że nie muszę mówić, że C-Bo to weteran rapowej gry północnej Kalifornii. "Tales From The Crypt" jest właśnie jednym z tych albumów, którymi zaskarbił sobie szacunek fanów. Sporo słuchaczy wymienia ten krążek jako ich ulubiony w dorobku artysty. I wcale się temu nie dziwię, bo płyta prezentuje się naprawdę świetnie, jeśli chodzi o dobre brzmienia z lat 90. Fani tych klimatów na pewno będą zadowoleni, choć wydaje mi się dziwne, jeśli do dzisiaj nie mają jej w swojej kolekcji (teraz jest 2007 rok). Album od początku do końca prezentuje się niezwykle solidnie. Projekt jest głównie utrzymany w typowej westcoastowej konwencji, czyli piszczałki i inne znajome dźwięki; czasami mroczny klimat, aż się prosi o gangsterskie teksty. A w te C-Bo zaopatruje nas na każdym kroku. Były to czasy, kiedy taka tematyka była "w modzie", a raper wywiązywał się ze swojego zadania bardzo dobrze. Teksty wpadają w ucho i do dzisiaj cytuje się niejedne fragmenty, np. "Nigga what you mean, when I say G, I mean OG". Jeszcze wtedy reprezentant Sacramento rapował miejscami bardzo szybko, co daje całkiem niezłą mieszankę, gdyż tempa bitów są zazwyczaj normalne. Co prawda nie zawsze wchodzi przez to w bit, ale kluczowe momenty wypadają nienagannie, poza tym słuchacz nie ma wrażenia, że wokalista zgubił rytm. Raptem dwie piosenki różnią się pod względem tematycznym od reszty utworów ("Birds In The Kitchen" i "Groovin' On A Sunday"), bo są znacznie spokojniejsze zarówno pod względem wersów, jak i muzycznym. Świetna muza jest zasługą raptem czterech osób. Pięć piosenek skomponował duet Mike & Sam, 4 DJ Daryl, a 2 Rodney. Wady albumu są niewielkie, ale dość znaczące. Mianowicie na jedyne jedenaście piosenek jedna to w całości solówka kobiety Marvaless (ok, C-Bo ma refren, ale tego nie liczę), której jestem zdecydowanym antyfanem. Dziwny to zabieg, którego naprawdę nie rozumiem. Na szczęście wśród dziesięciu pozostałych kawałków dostaniemy aż siedem solówek C-Bo'a. Wiem, że młodsi czytelnicy na pewno nie lubią tego stwierdzenia, ale "Tales From The Crypt" to zdecydowanie klasyka i wypada się zapoznać z tą płytą. No chyba, że ktoś ewidentnie nie lubi C-Bo'a. W przeciwnym razie zdecydowanie polecam; kawał dobrego rapu.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.