NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





C-Bo
The Mobfather
West Coast Mafia Records (2003)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro f. Fed-X
02. If U Don't Know About Me
03. I Like Gangster Shit f. Speedy & Eastwood
04. Hustlin' f. 40 Glocc & Young Meek
05. We Come From Tha Streets
06. C-Bo & Tha Realest f. Realest
07. Goin Hard f. Speedy & Killa Tay
08. What U Want Nigga?
09. WCM Radio A.M. (skit)
10. Don't Want It f. Vitnomb, Lil Bo & Thug Missis
11. Know Where To Find Me
12. So Fresh f. Yukmouth & 151
13. I'm A...
14. Box U Out! f. 151
15. WCM Radio P.M. (skit)
16. I Got Mine f. Vitnomb, Speedy, Phats Bossi & Mad Max
17. Weekends
18. Been Through So Much
19. Roll Wit Me
20. Bitch Nigga (skit)
21. Bitch Niggaz f. Lil Cyco


C-Bo... To chyba jeden z najbardziej znanych raperów z północnej Kalifornii. Mało który raper wydał tyle płyt, co on. Udało mi się doliczyć, że jest to jego JEDENASTE solo! Co prawda kwestia ta może być sporna, gdyż nie wliczam do jego dorobku płyt w stylu "greatest hits" lub "appearances". Ponadto wydano za C-Bo'a ze dwie płyty bez jego zgody ("Desert Eagle", "Lost Sessions"), których też nie wliczam. Poza tym nagrał płytę z Brotha Lynchem. A ponieważ piszę tę recenzję z niemałym poślizgiem, to wiem, że C-Bo nie spocznie na laurach i wyjdzie jeszcze płyta z Yukmouthem, West Coast Mafia Gang, mixtape, DVD... Celowo o tym wspominam, żeby pokazać, że C-Bo to naprawdę weteran, a prawie wszystkie jego płyty odbiły się szerokim echem w półświatku rapowym. Dla mnie osobiście jednak "The Mobfather" jest płytą szczególną. Mianowicie uważam ją za najlepszą w dotychczasowym dorobku C-Bo'a. Wg mnie deklasuje każdą poprzednią. Flow C-Bo'a jest wyśmienity, czasami pokrzyczy, czasami pogada, ale zawsze pasuje to do danej muzy i zajebiście się komponuje. Dawno nie słyszałem C-Bo'a w tak dobrej formie jak tu. Wraz z nim pojawia się tutaj ogromna grupa raperów. Zaskakujące jest to, że wszyscy także rapują zajebiście. Usłyszymy znanych i lubianych raperów z Bay, ale także z południowej Kalifornii (Eastwood, 40 Glocc, Tha Realest). Ponadto C-Bo prezentuje nowe, młode talenty ze swojej stajni West Coast Mafia: Lil Cyco, Gotti. Każdy ma swój unikatowy flow. Wszystko to jednak byłoby mało istotne, gdyby nie produkcja. Ona także jest Wielka. Każdy kawałek ma w sobie to coś charakterystycznego. Nie przesadzam, naprawdę każdy. Nie ma nic gorszego, niż zlewające się, trudne do odróżnienia kawałki. Tutaj każdy z nich jest dobry na inny sposób. Muzyka jest bardzo dopracowana i złożona. Kawałki są cholernie wkręcające, aż się chce machać głową i śpiewać refreny. Tematyka waha się od ostrego, rytmicznego gangsta shitu, po spokojne, smutne utworki. Producenci odwalili kawał bardzo dobrej roboty, a oto oni: Mark Sparks, Blaq Thoven, Rhythm D, Bosko, Mobetta, Nandog i Jellyroll. Na końcu jeszcze wspomnę tylko, że usłyszycie aż 19 piosenek! Na palcach jednej ręki liczyć tak obszerne albumy. Bardzo polecam, jedna z lepszych płyt, jakie słyszałem.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.