NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





C-Dubb
Ground Zero
Sovereign Records (2004)
good good good good good


Recommended reviews

01. Rider Muzik
02. Fuck Em All
03. Futuristik
04. Ground Zero
05. Worldwide
06. Sellin' Game
07. Let You Go
08. Finally
09. Keep It Mobb
10. Here We Go Again
11. Strugglin'
12. The Formula
13. Lost Soul
14. Flamez
15. Outro (instrumental)


Niekwestionowaną gwiazdą dzielnicy Oak Park w Sacramento jest C-Dubb - biały, zdolny raper, który ma na swoim koncie już jedną solówkę (nie licząc mega podziemnego, debiutanckiego projektu "Kalifornia Livin", który ukazał się tylko lokalnie) oraz wspólnie z R.I.T.Z.'em nagrany świetny duet ("Networkin'"). Ten ostatni ukazał się w 2002 roku, więc fani C-Dubb'a musieli cierpliwie czekać ponad 2 lata na jego nowy album. Ta niekrótka przerwa spowodowana była głównie problemami z dystrybucją nagrań rapera. C-Dubb miał już wtedy nagrane cholernie dużo materiału, a wytwórnia, z którą miał podpisany kontrakt, rozpadała się na jego oczach. Killa Valley Ent., do której przynależał, zapowiadała wydanie płytki "The Factz". Niestety nic z tego nie wyszło. Poszedł więc do konkurencji i Sovereign Records sprzedał swoje piosenki. Omawiana wytwórnia zapowiada wydanie aż dziewięciu solówek rapera. Oto pierwsza z nich: Vol.1 - "Ground Zero".

Jeśli pamiętacie C-Dubb'a z ostatniej jego płytki "Networkin'", to z pewnością kojarzycie go z szybkim rapowaniem, zawiłym układaniem rymów i wyraźnym ukazywaniem emocji na mikrofonie. Na tym krążku niewiele się zmieniło, choć jego flow wydaje się być czasem z lekka śmiesznawy. Moje odczucia mogą być jednak związane z faktem, iż podkłady w piosenkach są utrzymane w klimatach sielankowych, trochę zbyt melodyjnych, a czasem wręcz wesołych. Druga sprawa, która tyczy się tego samego tematu, to kiepskie bity. Ich brak to naprawdę poważna wada albumu, bo strona wokalna utrzymuje wysoki poziom. Niestety to właśnie sam C-Dubb zaniedbał ich dopracowanie, bo jedynie piosenkę "Flamez" produkował kto inny - Derryk D. Szkoda mi tak krytykować cały album, bo potencjał drzemiący w raperze jest naprawdę wielki. Jeśli chodzi o poruszaną tematykę, to sam muzyk określa ją jako mobb shit, a w rzeczywistości rapuje on o robieniu biznesu i ciężkim życiu. Nie zapomina też o tym, że jest z Sac-Town. O "Ground Zero" można z pewnością mówić, że jest w pełni solówką - żadnych gościnnych występów, w dodatku muza skomponowana jest przez wokalistę. Jednak brakuje tu trochę jakiegoś konkretnego klimatu. Wykorzystane do sampli brzmienia instrumentów są w każdej piosence podobne, przez co trudno jest mi wyróżnić którąś z nich. Ogólnie rzecz ujmując, pierwsza z dziewięciu zapowiadanych przez Sovereign Records płytek, mogła być lepsza. Jest to na pewno smakowity kąsek dla spragnionych fanów C-Dubb'a, którzy długo czekali na jego solo. Dla pozostałych będzie to raczej album, który prześpią. Płytka na eBay'u pojawia się raczej rzadko, ale można ją dostać bezpośrednio od menedżera Sovereign Records.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.