NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





C-Dubb
The Story Of The Struggle
Filthy Rich Records (2000)
good good good half good


Recommended reviews

01. I'm A Dreamer
02. Keep It Real
03. Tryin To Find A Better Way
04. Straight From My Heart
05. The Life I Live
06. Raized To Get Paid
07. P-Funk
08. Do Your Thang f. R.I.T.Z. & Filthy Rich
09. Fuck My Life
10. Filthy Livin f. R.I.T.Z. & Filthy Rich
11. I Wonder Why
12. The Way We Represent f. Filthy Rich
13. Are You Ready f. Ma-Lace & R.I.T.Z.
14. From Sac 2 The Bay f. Sky Balla, San Quinn & Ma-Lace


C-Dubb to biały raper reprezentujący Oak Park w Sacramento, a "The Story Of The Struggle" to jego pierwszy, niepodziemny solowy album. Dostajemy na nim dawkę porządnej, klimatycznej muzy, która głównie mierzy w laidbackowe, z lekka oldschoolowe melodie, a z drugiej strony poważne osobiste utworki, czy ciężkie, uliczne hity. Wszystkie one wiąże przede wszystkim niezmienny, nieprzeciętny i nienaganny flow rapera. Poza tym podkłady zostały tworzone przez podobne gusta i brzmią bardzo spójnie. Zaczynając od opisu sposobu nawalania C-Dubb'a, to wyraża się on poprzez szybki, emocjonalny flow, czasem z lekka zawinięty, a także przez jego głos - młodzieńczy, nietypowy, taki z głębi gardła. Jeśli chodzi o wejście w bit, to przy zbyt wysokich obrotach C-Dubb gubi rytm, ale zawsze stara się do niego powrócić. Prócz wokalnych występów jego samego, dostajemy sporo zwrotek od kumpli: R.I.T.Z.'a i Filthy Rich'a. Należy również wspomnieć o śpiewaku RnB - G-Mack'u - który zagościł aż w pięciu refrenach. Generalnie to koleś przyjemnie się prezentuje, ale trochę za duża dawka jego twórczości jak na jeden raz. Osobiście wolę rasowy rap. G-Mack wystąpił w tak wielu kawałkach, bo C-Dubb ceni go nie tylko za głos, ale i za produkcję, bo to jemu zawdzięczamy połowę podkładów na albumie. Drugą stworzył sam C-Dubb, bez jednego utworu, należącego do Bumpin T. Nawiązując do wspomnianej wcześniej tematyki, odpowiednio kształtują się podkłady - od skrajnie chillout'owych (za które w większości odpowiadał G-Mack) do porządnie wkręcających piszczałek przy groźnej perkusji (stworzonych przez C-Dubb'a). Osobiście nie czuję klimatu jednej piosenki (#5) i czasem wymiękam przy zaciąganiu G-Mack'a, ale poza tym album jest świetny. Przypomina mi stare, dobre klimaty Bay z połowy lat 90'tych. Album polecam praktycznie wszystkim fanom niekomercyjnej twórczości Zachodniego Wybrzeża.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.