NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Celly Cel
Deep Conversation
Realside Records (2000)
good good half good good


Recommended reviews

01. I'm Back (skit)
02. Return Of The Real Niggaz f. WC
03. The Game Ain't Blind
04. You Know Me
05. Stressin'
06. When Yo Man Get Sleepy
07. What U Need
08. The Dog In Me f. Kurupt
09. Which One Is U?
10. Nasty f. Grip
11. Make Um Bounce f. Young Bleed
12. Broken Home
13. Listen To My "9"


Kariera Celly Cel'a zaczęła się na początku lat 90-tych, w których to sukcesywnie wydawał dobry rapowy materiał, uznawany dziś za klasykę czarnej muzyki z Vallejo. Obok takich postaci jak B-Legit czy E-40, Celly Cel to jeden z najbardziej znanych reprezentantów Bay Area wywodzących się z Hillside, dzielnicy V-Town. Przyznaję, że raper był aktywnie obecny, kiedy tworzyła się historia rapu znad Zatoki, ale jego flow stał się z czasem odrobinę zbyt laidbackowy i sielankowy jak dla mnie. Od oldschool'owych i wkręcających wersów przeszedł do łagodnych, trochę nazbyt przesiąkniętych śmiesznawym głosem zwrotek.

Prezentowany album to bodajże jego czwarta solówka i z tego, co wiem, to raczej jedna z gorszych, w porównaniu do poprzednich. Na "Deep Conversation" dostajemy 12 piosenek, w tym 2/3 solowych. Dla zażyłych fanów Celly Cel'a będzie to z pewnością dawka zadowalających wersów, porządnych tekstów i rymów. Nawiązując do wstępu, śmiem twierdzić, że flow wokalisty definitywnie się pogorszył. Nie jest to już ten sam thug'owy głęboki głos z nutą melodyjnego summertime'u. Jego wersy układają się trochę od niechcenia, są bardziej flat, bez polotu. Niby jest to przyjemny rap, jeśli chodzi o dokonania na mic'u, ale jakoś nie przypadł mi do gustu. Przejdźmy zatem do produkcji, bo ta dodatkowo zaniża ocenę płyty i nie powoduje, by sam artysta brzmiał lepiej. "Deep Conversation" nagrywano w roku 2000, w którym zaczynano przechodzić do innowacyjnych dźwięków nowego milenium, a jednocześnie pozostawano w ramach klasyki ostatniej dekady XX wieku. Widać, że producenci wspierający stronę muzyczną na omawianej płycie, nie byli jeszcze do końca przekonani, co chcą stworzyć i jak zapisać nuty. Charile Doyle (większość podkładów), G-Man Stan, DJ Fingaz i Bosko to czwórka ludzi, która raczej nie popisała się umiejętnością tworzenia bitów ani sampli. Za wyjątkiem może 2-3 utworów, fundamentalna część płyty to średniego sortu melodie, emanujące nijakim klimatem z pogranicza laidback'u i lekkiego bounce'u. Serwowane liryki są tym samym mało ukierunkowane - ot takie tam przyśpiewki o tym jakim Celly Cel jest psem, jak zarywa laski, uprawia hustlerkę, plus może jeden czy dwa głębsze kawałki o przemyśleniach nad ciężkim życiem. Nie powiem, że odradzam Wam kupno "Deep Conversation", bo przyznaję się, że Celly po prostu nie należy do ekipy moich ulubionych raperów z Vallejo, ale szczerze polecę zaopatrzenie się w jego starsze dzieła. Można mieć.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.