NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Celly Cel
Heat 4 Yo Azz
Sick Wid' It Records (1995)
good good good good good


Recommended reviews

01. Heat 4 Yo Azz
02. Bailin' Thru My Hood f. B-Legit
03. What Am I Supposed To Do
04. How To Catch A Bitch f. E-40, Mugzi & T-Pup
05. Funk 4 Life
06. Gin Wit No Juice
07. Retaliation
08. Tha Body Shop
09. Pimp's, Playa's & Hustla's f. Kaveo & Mac Shawn
10. Hot Sunny Day
11. Nuthin' But Dick
12. Zig Zags & Body Bag's
13. Empty Tha Clip (skit)


Dzisiejszymi czasy to już na pewno wszyscy fani rapu z Bay znają Celly Cel'a. I wcale to nie dziwne, gdyż ten weteran ma na koncie sporo płyt i równie wiele gościnnych występów, z czego wiele na klasycznych albumach. Sam również zapisał się w historii sceny znad Zatoki. Udało mu się to osiągnąć swymi dwoma pierwszymi solowymi projektami, które zyskały sobie największe poparcie wśród fanów i taki stan rzeczy pozostaje do dzisiaj.

Nie bez powodu debiut "Heat 4 Yo Azz" przypadł słuchaczom do gustu. Wtedy prezentował się niezwykle świeżo, a obecnie świetnie pokazuje, że i 17 lat temu powstawały dobrze skomponowane płyty. Celly Cel potrafi przyciągnąć uwagę swym niecodziennym flowem: raz rapuje szybko, innym razem zwalnia, ale zawsze z wyraźnie obecną - typową dla siebie - nutką. Trudno opisać to, co się słyszy, niemniej jednak weteran już wtedy wyróżniał się na tle innych artystów. Jeśli słuchaliście płyt z Sick Wid' It Records pochodzących z tamtego okresu, to dobrze wiecie, czego można się spodziewać od strony muzycznej. Po raz kolejny za muzykę odpowiada w całości Studio Ton. Gdybym miał w skrócie podsumować produkcję, powiedziałbym, że stoi ona poziom wyżej niż na "Tryin' To Get A Buck" B-Legit'a, ale niestety niżej niż na późniejszym "Killa Kali" Celly Cel'a. Melodie są spokojne, czasami lekko zabawne, ale zdecydowanie nie ostre lub ciężkie. Nawet przy typowo poważnych piosenkach (np. początek albumu) podkłady pozostają wyluzowane; do swobodnego, mało dynamicznego machania głową. Tematy dotyczą głównie standardowych motywów w stylu ulice Vallejo, imprezki, pimperka. Ale również dostaniemy osławione "Hot Sunny Day" (singiel promujący debiut) traktujące o miłych chwilach życia. Może i piosenek nie dostaniemy bardzo dużo, ale gdy wszystkie utrzymują jednakowy poziom, to tuzin jest optymalną liczbą. Na dodatek aż 9 kawałków to solówki rapera. W pozostałych pojawiają się znajomi z Vallejo, a w refrenach występuje ze dwa razy Levitti. Dla fanów rapu z lat 90'ych "Heat 4 Yo Azz" jest zdecydowanie pozycją obowiązkową. Polecam, gdyż miło się tego słucha (mimo że normalnie wolę mocniejsze uderzenia).

Będąc niezwykle skrupulatnym, można stwierdzić, że omawiany album wcale nie jest debiutem Celly Cel'a, bo wcześniej krążyły bodajże ze dwie podziemne kasetki. Tak, nagrane w domowym studio, nigdy niewydane oficjalnie, itp. Podsumowując, uważa się tę płytę za pierwszą w dorobku artysty. Inną sprawą jest to, iż istnieją dwie wersje "Heat 4 Yo Azz". Nie byłoby to wcale takie dziwne, gdyby nie fakt, że tylko na oryginalnym, pierwszym wydaniu usłyszymy kawałek "Zig Zags & Body Bag's". Wytwórnia Jive Records wydała później ten projekt ponownie, ale właśnie bez wspomnianego utworu. Stąd też wersja OG jest gorliwie poszukiwana przez fanów, zatem chodzi drożej. Rerelease z Jive'a można dostać łatwo i tanio. Płyty można odróżnić po samej okładce. Drugie wydanie ma logo JIVE w dolnym lewym rogu okładki i znaczek Parental Advisory, natomiast front oryginału wygląda jak ten zamieszczony powyżej.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.