NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Chino Montana
Monumental
Cali Sick Records (2004)
good good good half good


Recommended reviews

01. Intro f. Flaco & Young Fatz
02. Where You From f. Ant Dogg & Flaco
03. No Shame In It f. Flaco & Alias 1
04. Who You Be
05. What's On My Mind
06. Cali Greens f. D.A. & Flaco
07. To Get By
08. For What It's Worth (remix) f. Flaco
09. Skit
10. Hit Like Plagues
11. Smashin' Suckas f. Flaco & Lux
12. Battlin'
13. Been Through It f. Flaco & Young Fatz
14. Do You Wanna Ride f. Double M & Chewy Loc
15. Bay Summers
16. Anger Rising


Chino Montana to mało znany latynoski raper reprezentujący miasto Concord, leżące na zachód od Antioch. Facet prowadzi własną wytwórnię, która dziś ma na koncie już kilka albumów, aczkolwiek wciąż pozostaje w podziemiu. Wybiegając w przyszłość, dodam, że Chino jakiś czas współpracował, a nawet należał do wytwórni Big Tone'a Sav-It-Out i nadal przyjaźni się z artystami z Antioch.

Chino debiutował w roku 2003 duetem wydanym wespół z Flaco Locs'em ("Who Thought?"), który wyszedł jedynie lokalnie i nie dał mu większej sławy. W rok później ukazuje się jego solowy debiut, który wtedy nie wyszedł daleko poza obszar ścisłego podziemia. Dziś, gdy Chino powoli zaczyna odnosić większe sukcesy i przymierza się do wydania nowych płyt pod szyldem Cali Sick Records, fani zainteresują się jego debiutem, bo i warto. Chłopak reprezentuje uliczny styl, w którym miesza walkę o przetrwanie, hustlerkę, smutek i głębsze przemyślenia z typowym representin'. Jego umiejętności na mikrofonie nie są może wielce imponujące, bo i czasem wypadnie z rytmu, ale słychać w jego głosie desperacką chęć przekazu i wiele innych, wyraźnych emocji, które przyczyniły się do tego, że doceniłem jego rap. Chino to już nie dzieciak, dlatego jego głos standardowo zabarwiony jest dorosłymi barwami. Niekiedy jednak, gdy wczuwa się mocno w muzykę, podnosi go wyżej, co powoduje, że miewam wrażenie jakby kto inny rapował, jakiś nieogarnięty młokos. Poza dość poprawnymi popisami gospodarza, dostajemy sporo gościnnych występów. Swoją obecność zaznaczył tu przede wszystkim Flaco, który pozostawił aż 7 zwrotek. Dobrze, że Chino zaprosił go na swój album, bo chłopak wprowadza ciekawy i bardzo świeży element wokalny - typowy młody gniewny na mic'u. Pozostałe featuringi to lokalni artyści z Concord, a także Young Fatz z Antioch (wystąpił na debiucie Big Tone'a i "NE Vol. 6") i Chewy Loc z Pittsburga (członek Krazed Mindz). Płyta "Monumental" to może i produkt podziemia, ale chłopaki odwalili na nim kawał dobrej roboty, a przynajmniej starali się. Pośród 15 utworów (#9 to minutowa przyśpiewka) usłyszymy kilka naprawdę znakomitych, sporo dobrego, poprawnego rapu i ze dwie gorsze, których czasem nawet nie mam ochoty słuchać (#4 - Chino nawala w nim totalnie bez rytmu i #15 - gorsza muza). Produkcja, która zazwyczaj jest poprawna, a w wielu przypadkach nawet świetna, została stworzona przez Luceno Music (większość), Dubble M, Chino i Alias 1. Wiele dźwięków i tekstów na "Monumental" przypomina mi stary dobry klimat z Pittsburga - płyty Pueblo Indians czy debiut A-Wax'a. Nieraz usłyszymy smutek i gniew, mieszany ze wzruszającą, ale wciąż ostrą muzą, co rozpoznacie z pewnością w "Where You From", "To Get By" lub "For What It's Worth". Wyraźnie mocniejsze uderzenia towarzyszą nam w kawałkach takich jak "Hit Like Plagues", "Battlin'" i "Anger Rising", które udowadniają również solową siłę Chino. Album jest ciekawy, wnosi odrobinę świeżości, choć wciąż pachnącej garażowym studio i momentami nieprofesjonalną obsługą mikrofonu przez artystę. Polecam kolekcjonerom i fanom East Bay.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.