NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Turf Talk
Brings The Hood Colabilation
30/30 / Sick Wid't It Records (2004)
good good good good good


Recommended reviews

01. We In The Streets f. Undaflow & PSD
02. Hustle Wit My Nine f. Trenches & Phenom
03. Dope Man f. Ya Boy & E-40
04. Don't Get 2 Pieced f. Mossie
05. Turf Talk Iz Back
06. King Of Rock
07. Throw It In They Face Turf f. Droop-E
08. Stupid f. Trenches, Phenom & Young Hyphy
09. Pills And Weed f. Stres & Doonie Baby
10. Real Hood f. Hot Dirty
11. Down The Block f. Factors
12. Kabinet Gang f. Droop-E & B-Slimm
13. We On Fire f. A-Wax & Young Dru
14. Monday To Friday f. Laroo & Poppi Cas
15. Trust Nobody
16. Thug For Me f. Celly Cel


Turf Talk szybko z całkowicie nieznanej osoby stał się rozpoznawalną częścią hyphy ruchu w Bay. Na pewno znacznie przyczynił się do tego fakt, iż debiutanckie "The Street Novelist" zostało wydane przez Sick Wid' It Records. Ponadto chłopak cechuje się niezwykle oryginalnym głosem i stylem. Jakoś tak udziwnia swoje wystąpienia (wielokrotne echo), że brzmią strasznie kastracko. Poza tym bardzo często powtarza swoje teksty między kolejnymi linijkami. Jeśli komuś przypadnie to do gustu, to dostaje do ręki porządny projekt.

"Brings The Hood Colabiation" zazwyczaj traktowane jest jak produkt drugiego sortu. Zresztą sam Turfie mówi, że to taki uliczny mixtape, na którym chciał, aby także jego kumple mogli zaistnieć. Może i tak, ale wciąż dostajemy zwrotkę rapera w każdej piosence, plus 3 solówki, więc nie ma co narzekać. Generalnie ogromna większość fanów mówi, że omawiany album odpada w porównaniu z debiutem. Nie zgadzam się; ta płyta wydaje mi się być bardziej solidną, jednolitą i przemyślaną. Co prawda są drobne różnice klimatów, ale wszystko oscyluje wokół podobnych motywów. Przykładowo krążek rozpoczyna dość solidne gangstersko - uliczne gówno, ale zaraz następuje zmiana na coś lżejszego z głupawym flowem Turf Talk'a w refrenie. Większość piosenek kręci się w okolicach tzw. hyphy movement, ale zazwyczaj dźwięki są dopracowane, zróżnicowane, wpadające w ucho, a przy tym niekiczowate. Chociaż pewnie z tym stwierdzeniem nie wszyscy by się zgodzili, bo są tu może kawałki z prostymi pętlami ("Stupid", "Down The Block" lub "Kabinet Gang"), ale jak dla mnie tkwi w nich coś takiego, co sprawia, iż nieodmiennie macham łbem i nie zamierzam przestać. Na pewno przyczyniają się do tego straszliwie wkręcające refreny, z których ponad połowa jest strasznie głupia - chłopaki wydają debilne dźwięki, powtarzają słowa z uporem maniaka, itp. Muzę robiła cała plejada ludzi, ale o dziwo trzyma się to wszystko kupy: Deep Waters, Troy Sanders (najwięcej utworów), Tone Capone, Droop-E, D1 The Knockaholik, Zone, Momo Muzik, Traxx i Dolla Boyz. Jak widać usłyszymy tu głównie raperów już od dawien dawna znanych (E-40, The Mossie, PSD, Celly Cel), ale też kilka nowych osób. W szczególności należy zwrócić uwagę na nowe pokolenie chłopaków reprezentujących klikę Kabinet Gang, czyli Droop-E, B-Slimm i zespół The Factors. Z tekstów wynika, że za dużo to oni w czerepie nie mają, bo w głowie im tylko piguły, okulary, laski, goin dumb, trzęsienie dredami, wiecie, o co chodzi. Jeśli lubicie takie klimaty, to trafiliście w dobre miejsce. Sam Turf Talk jakoś wybitnie nie wybija się na pierwszy plan, ale nie przeszkadza mi to bynajmniej w dobrym odbiorze tego projektu. Wspomnę jeszcze tylko na koniec, że tak ze 3 lub 4 piosenki są trochę poważniejsze, ale uważam, że umiejętnie wpleciono je w klimat tego albumu, więc nie odnosi się wrażenia, iż są one nie na miejscu. Jeśli jesteś fanem nowych, niezbyt inteligentnych brzmień znad zatoki, to raczej "Hood Colabilation" przypadnie ci do gustu. Osobiście polecam zapuścić to sobie w samochodzie.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.