NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Dru Down
Gangsta Pimpin'
C-Note Records (2002)
good good good good good


Recommended reviews

01. Earhustlers
02. Wha'cha Speakin' On?? f. Nitro
03. No Stopping My Hustle f. Space Hog & Numskull
04. Gangstafied
05. Pimp Of The Year 2(000)
06. Jam On It f. Nitro
07. Mo Guns f. Yukmouth
08. Outstanding f. Sylk E Fyne
09. Don't Shoot Pimpin f. AMG & Suga Free
10. Paper f. Productz
11. I Rock
12. Give It Up
13. Wit It Wit It f. Mellowdramatik
14. Giving Up Nuthin f. Kurupt & Bad Azz
15. Bloodsuckers


Na krótko po wydaniu "Pimpin Phernalia" wytwórnia C-Note Records wypuszcza kawałki, które Dru Down nagrał, zanim odszedł od niej z powodu "różnic zdań". Jeśli jeszcze nie znacie tego kolesia, to niestety musicie "step ya game up". Recenzowana płyta jest jego piątą. Poza tym to właśnie dzięki niemu Luniz zadebiutowali na rapowej scenie. Artysta cechuje się niezwykle oryginalnym flowem; rapuje momentami bardzo szybko, czasami wydaje dziwne dźwięki, a to wszystko podrasowane solidną nutką pimpu. Pomimo wielu starań Dru Downa niestety pozostaje on drugim najbardziej znanym mackiem z Oakland, bo Too Short nieprzerwanie piastuje pozycję lidera. Nie da się jednak tych dwóch raperów w żaden sposób porównać. Nie dość, że mają całkowicie odmienne style, to jeszcze Short Dog znany jest z podrywania, a Dru Down bardziej ze stręczycielstwa i bycia alfonsem. Jeśli myślicie, że chłopak utracił werwę po wydaniu "Can You Feel Me" w 96., to radzę przysłuchać się omawianemu tutaj krążkowi.

"Gangsta Pimpin'" niby przypomina ostatni projekt rapera, ale po wnikliwszej analizie okazuje się, iż jednak trochę bardziej nawiązuje do tradycyjnych brzmień z lat 90. Nie słychać, aby Dru Down w ogóle się postarzał. Jego flow, okazywane emocje i charyzma udowadniają, że nadal zależy mu na nagrywaniu porządnych albumów. Dobrze, że zaprezentowana tutaj muzyka pasuje i uwydatnia talent rapera. Bity z reguły są szybkie, a wtedy piosenki są albo lekkie i radosne, albo trochę bardziej poważne z miłymi instrumentami w tle. Parę kawałków to spokojniejsze brzmienia, ale Dru Down nie zwalnia, tylko umiejętnie wpasowuje się w klimacik. W większości za bardzo porządne podkłady odpowiada duet Keytek i C&H. Ale po jednym utworku otrzymali także Darren Vagos, Barr 9, Bosko i Pauly Paul. Mógłbym podsumować płytę słowami: "nie sposób się przy niej nudzić", a to dlatego, że cały czas coś się dzieje, co piosenka to nowy wkręt. Otrzymujemy niezwykle chwytliwe refreny, które wręcz zmuszają do energicznego machania łbem i włożenia płyty w samochodowy odtwarzacz. Nawet w samych zwrotkach artysty na próżno szukać jakiejkolwiek monotonii, gdyż Dru Down przeciągnie jakiś rym, podśpiewa coś lub zacznie się wydurniać (Call me pappy, papa, daddy, dada...). Wspomniałem, że miejscami pobrzmiewają tutaj klimaty z wcześniejszych dokonań. Rzeczywiście niektóre piosenki mają takie słyszalne sampelki, które (przynajmniej wg mnie) nawiązują do klasyki. Nie ma co się łudzić, że tak jest zawsze; w końcu mamy XXI wiek i style się zmieniają. Dru Down pokazał, że można to zrobić z klasą, bez kretyńskich techno piardów i plastikowych bitów. Generalnie uważam ten album za odrobinę lepszy od "Pimpin Phernalia", bardziej jednolity. Polecam "Gangsta Pimpin'", bo to kawał dobrego rapu.


Written by: BayUndaground staff
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.