NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Eighty8 aka C-Dubb
Boss Game
Pay$tyle Music (2005)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro (skit)
02. Boss Game f. E-Moe
03. High Speed Muzik f. R.I.T.Z.
04. Take Control
05. My Folkerz
06. Stressin' Out f. R.I.T.Z., Red Head Steve & D-Dubb
07. The Reason ? f. G-Macc
08. (Interlude) Spit Yo 16 (skit)
09. The Take Over 2K5
10. 1995
11. Like We Use 2 f. R.I.T.Z.
12. Enter Eighty8
13. Somebody Save Me f. COS
14. U Don't Know Me (Yet!)
15. Married 2 The Muzik f. E-Moe
16. Transformin'
17. Hit The Drank/Dank f. E-Moe
18. What's Really Goin' Down? f. Taywadi
19. Boss Game (clean) (remix) f. E-Moe
20. Outro

01. Holla & Spit
02. The Factz
03. The Anthem
04. Who Am I?
05. The Reason ? (remix) f. E-Moe
06. Still Perkin' f. Volcano & R.I.T.Z.
07. The Story Of Dubb
08. Drown Myself f. Filthy Rich
09. Real Talk
10. Dirty Game
11. 1995 (remix)
12. All Out
13. Transformin' (remix)
14. The Drunk Song
15. Take Control (remix)
16. What It Do? f. E-Moe


Reprezentant Oak Park w Sacramento - C-Dubb - w roku 2005 był coraz bardziej znanym raperem, miał już bowiem na koncie między innymi takie większe projekty jak duet z R.I.T.Z.'em wydany przez Killa Valley oraz "Ground Zero" - pierwsze solo wydane we własnej wytwórni Sovereign Records. Gdzieś w tym okresie wstąpił na chwilę do stajni E-Moe'a Pay$tyle Music, by nagrać recenzowane solo.

Ciekawe jest, że na okładce widnieje wielkimi literami "Eighty8", a nie "C-Dubb". Ten dziwny alias przybrał na szczęście tylko na "Boss Game", a powodem mógł być fakt, że w owych czasach w wytwórni był jeszcze śpiewak RnB: D-Dubb. W każdym razie warto zauważyć, że po dość siermiężnym - pod względem muzycznym i ogólnego zróżnicowania - albumie "Ground Zero" wkracza wyjątkowo świeże "Boss Game". Już początkowe piosenki zapowiadają całkiem niezłą ucztę, gdyż dostajemy dopracowaną i zrobioną z sercem produkcję, a do tego wyjątkowo charyzmatyczne i pełne ciekawych wtrętów zwrotki C-Dubba. Chłopak wie, jak nie przynudzać słuchacza: raz nawala wolniej, raz szybciej, innym razem na chwilę wyłączy muzę, by rzucić jakiś punch line albo wyjdzie z typowym swego czasu tekstem "ya know?". Mimo że słychać wyraźne podobieństwa w podkładach, to nie odnoszę najmniejszego wrażenia, iż piosenki się zlewają, różnią się one bowiem klimatycznie, tematycznie i pod względem refrenów, które notabene są kolejnym atutem krążka. Lekko futurystyczna, ale zarazem wyraźnie mająca swe korzenie w północnej Kalifornii muzyka to zasługa głównie samego C-Dubba (czy też może Eighty8'a?); chłopak wyprodukował aż 14 kawałków z 18. Ponadto za konsolą zasiedli E-Moe, Brotha Lynch i Crookwood. "Boss Game" to naprawdę kawał dobrego rapu we wszystkich aspektach. C-Dubb wydawał mi się już dobrym artystą za czasów "Networkin", ale słychać, iż udało mu się jeszcze bardziej doszlifować flow i poziom rymów. Ponadto wystąpienia gości wprowadzają miłe urozmaicenie. Cieszą niespodziewane zwrotki od Red Head Steve'a, COS'a i Taywadi (któż to?) oraz dłuższe lub krótsze refreny w wykonaniu D-Dubba. Tych, co interesują tematy piosenek, mogę zapewnić, iż raper nie przynudza i usłyszecie coś zarówno o osobistych problemach, trochę imprezowania, wspominek, gry rapowej i okolic.

W ramach bonusa do albumu dołączono drugi krążek o tytule "The Factz". Zaznaczam, że dodatkowy dysk nie wpływa na ocenę całości, traktuję go bowiem jako "gratis", a nie część albumu. Tak też wydaje się to przedstawiać C-Dubb, ponieważ druga płyta ma inny tytuł nadrukowany. "The Factz" to niewydany album, który kiedyś miał się pojawić w Killa Valley, ale... jak widać, nie wyszedł. Dlatego też miło, że zdecydowano się go wskrzesić w tej postaci. Zestawiając go z nowszym a zarazem lepszym materiałem z "Boss Game", wypada okej, lecz bez rewelacji. Chociaż faktem jest, iż C-Dubb porusza tam bardziej osobiste i zróżnicowane tematy. Mówi o tytułowych faktach i opowiada historie z życia; głównie dotyczące rapowego biznesu, który go denerwuje i tylko skłania człowieka, by nagrywał niezależnie. Irytowały mnie natomiast 4 remiksy, które mogłem jedynie przerzucać, gdyż była to w zasadzie powtórka (inaczej nagrane, ale jednak) z "Boss Game". Za podkłady również i tym razem w większości odpowiadał sam artysta, ale także Derryk D i E-Moe. Czasami słychać drobne niedociągnięcia w zwrotkach Dubba: problemy z wejściem w rytm, za długie wersy, jednakże to nic wielkiego. Innymi słowy "The Factz" to również ciekawy krążek i świetny pomysł na dodatek. Recenzowany album został wydany w niewielkiej liczbie egzemplarzy i niezmiernie trudno go dostać; na szczeście dodrukowano trochę w 2006.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.