NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Messy Marv
HUSTLAN.A.I.R.E.
Scalen (2006)
--


Recommended reviews

01. I'm Shinin (skit)
02. Real Life
03. Ain't No Cut On Me f. Birdman
04. Pop That Nigga
05. My Potna
06. Stuntin'
07. Thug Life
08. Dangerous f. Keak Da Sneak
09. Crazy f. Lucci Seigal
10. Make Room
11. Where I'm Bout 2 Go
12. So Hot f. Lucci Seigal & unknown rapper
13. C Of A f. E-40 & B-Legit
14. Street Law f. Young Noble


Messy Marv to jeden z czołowych graczy z Fillmoe w San Francisco. W swoim dorobku płytowym, który otwiera "Messy Situationz" z 1995 roku, ma 10 solówek, wspólne albumy z San Quinnem, I-Rocciem czy Marvaless oraz niezliczoną ilość gościnnych występów.

Niestety od jakiegoś czasu Messy przestał skupiać się na jakości wydawanych krążków. Nadal wydaje ich masę, a właściwie to nawet więcej niż kiedyś, ale nierzadko są to niedopracowane mixtape'y bądź kiepskie kompilacje, na których raper pojawia się tylko gościnnie w niewielu utworach, choć zawsze dumnie pręży się na okładce sygnowanej jego imieniem. Na tym chyba polega biznes. Śmiem twierdzić, że falę tych nędznych projektów zapoczątkowała właśnie omawiana płyta. Nie jestem wielkim fanem Messy'ego i nie śledzę uważnie jego dyskografii; zresztą posiadam raptem kilka jego albumów, które przypadkiem trafiły w moje ręce. Dlatego też na pierwszy rzut oka "HUSTLAN.A.I.R.E" wydało mi się nie najgorszym projektem, któremu mógłbym czasem dać szansę pokręcić się w odtwarzaczu. Usłyszałem tutaj kilka całkiem niezłych i miłych dla ucha utworów ("Real Life", "My Potna" czy "Thug Life"), ale i część brzmi naprawdę biednie. W trakcie przygotowań tejże recenzji odkryłem bolesną prawdę. Mianowicie krążek ten, najprawdopodobniej w dużej mierze lub nawet w całości, zawiera piosenki, pochodzące z wcześniejszych projektów artysty. Zdołałem odszukać około połowy kawałków na takich płytach jak "Different Slanguages", "Turf Politics" czy kolaboracje z I-Rocciem (Izrealz). Nie posiadam większości płyt Marva, ale podejrzewam, że i pozostałe gdzieś już wcześniej się zagnieździły. Nawet jeśli są tu nowe utwory, to te kilka uznają za wartościowe jedynie najzagorzalsi fani artysty. Potwierdzeniem moich przypuszczeń może być dodatkowo fakt, że z boku okładki widnieje napis "collector's edition". Twórcy czy też raczej monterzy tego projektu nie pokwapili się nawet wspomnieć, kto zajmował się tu produkcją. Nie wiem, czy powinienem czuć się oszukany, bo wolę, by na tego typu projektach widniał jawny szyld "best of..." albo raczej "the most average of...", ale w każdym razie nie polecam tego krążka, chyba że spodobają wam się zamieszczone tu utwory.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.