NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Kap10 & Arsen
Stereolized
Servnu151 Music (2009)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro
02. Never Stay Away
03. Eyes Closed
04. Just Another Day - G. Deville & Rodzilla
05. Mi Barrio
06. Thoughts
07. Stressin f. G. Deville
08. We Thizz, Smoke, Pop Bottles f. G. Deville
09. Doin' It f. Skuba
10. Check Yo Bitch
11. Mamacita f. K Dinero
12. I Got It
13. Show Me Something
14. Stranger
15. Just You


English review

Despite many years in the rap game, Arsen still represents the underground scene and hasn't become renowned. He debuted* back in 2003 with a solo titled "151xplicit" and then followed with a series of mixtapes that united rising artists from the 650 area code and more. He returned in 2005 with a full-length project recorded together with Mista Cane - "High Risk, High Reward". Fans had to wait 4 more years until in 2009 they could grab the currently reviewed collaboration album with Kap10, who's an East Side San Bruno representative as well. What is more, he's a member of the group Trench Town Hustlaz, that has already released at least 2 cds; I haven't followed their career carefully, so I'm not sure.

Initially "Stereolized" was only available for download and I feared that it would stay that way, which would be yet another symptom of a progressing music digitalization. Fortunately around 2 months after the premiere fans could also get regular, pressed units, that I'm really grateful for. But let's cut to the chase. Those of you who are already familiar with San Bruno representatives' endeavors know, that they do not record typical west coast songs praising gangster or grimy street type of attitude, neither excessive pimping or the hyphy movement mannerism. San Bruno crew, Mista Cane, Nocturnal Hustlers and others tend to talk about their own life, about its ups and downs, sorrows and joys, dark and bright sides. It didn't change on this one, therefore you'll receive a solid dose of insight into various aspects, for example in "Thoughts", "Stressin" speaking of tension and "Eyes Closed" talking about being vigilant, sleeping short and trying to keep your eyes open for as long as possible. The first half of the album made a good impression on me mainly thanks to polished, loud beats filled with rich sounds. I should also point out great music and hooks in tracks like "Mi Barrio" as well as "Mamacita" (RnB performed by Fred Rock), that have a Mexican feel to them.

As far as vocals are concerned, the artists came off well, however I won't deny that I'm more into Arsen's flow, as he seems to be smoother and more versatile than Kap10. The latter one is also fine, yet he rarely shows emotions and is not melodious enough. What is more, Arsen is characterized by the original, rather high-pitched voice, so you can always recognize him without any second thoughts. Both artists took their time with the lyrics which resulted in interesting rhymes specked in-between the lines like Grey Goose / grape juice or occasion / equation. There are a few slight glitches though, namely G. Deville's verses were twice not matched properly with the rhythm, therefore it seems as if he were totally off-beat. Yet he does follow the drum hits but with a delay, for which I blame the mixing (or whatever's the name of this phase). A similar slip-up happened to Arsen's verse on "Stressin". Since I'm talking about the guest appearances, I'd like to mention the noteworthy bars by K Dinero, whom I haven't had an opportunity to hear in a while.

Unfortunately the production on "Stereolized" is uneven. The beginning of the project showcases outstanding, hard vibes with distinct drums (apart from "Mi Barrio" that asks for louder ones) and solid bass lines, while in the latter parts it calms down. Ever since "Check Yo Bitch" both rappers focus on women, but it is "I Got It" that introduces a smooth, light and even sweet style that won't leave you until the very end. These last cuts concentrate partly on flirting, partly on love, but the common ground is their unexpected and in my opinion unfitting romanticism. The diversified production was mainly handled by G. Deville with 7 tracks under his belt, but also by Fred Rock, Adon & Rodzilla, J-Moe, Mastermind, Infinity Slump and Young PMC. In conclusion "Stereolized" seems to be an unbalanced album to me. On one hand it features both thought-provoking and hyping-up songs ("We Thizz, Smoke...") as well as those with already mentioned flaws; on the other you'll obtain the calm ones that didn't quite get to me. I encourage you to listen to them on Servnu151's blog, as it may turn out that you'll feel such style. Arsen, thank you for providing the album for the review. I'm looking forward to your solo project.

* - Arsen debuted with a solo project back then, but he also used to be a member of a strictly underground group M.I.P. (Macs In Progress). You can read about artist's first endeavors on his blog.

Polish review

Mimo wielu lat na rapowej scenie, Arsen wciąż reprezentuje podziemie i nie zyskał większego rozgłosu. Zadebiutował* w roku 2003 solówką "151xplicit", a następnie wydał serię mixtape'ów zrzeszających wschodzących artystów z okręgu 650 i nie tylko. Dopiero w 2005 powrócił z pełnometrażowym projektem, gdy światło dzienne ujrzał duet nagrany z Mista Cane'em "High Risk, High Reward". Fanom przyszło czekać kolejne 4 lata, kiedy to w 2009 ukazał się omawiany album z Kap10'em, również reprezentującym wschodnią część San Bruno, a także współtworzącym grupę Trench Town Hustlaz, która ma już na koncie co najmniej dwie płyty; niestety nie śledziłem uważnie kariery owej formacji, więc pewien nie jestem.

Początkowo "Stereolized" wyszło tylko cyfrowo i obawiałem się, że tak zostanie, co będzie kolejnym przejawem postępującej digitalizacji muzyki. Na szczęście mniej więcej 2 miesiące po premierze fani mogli też dorwać normalne, tłoczone krążki, za co jestem Arsenowi wdzięczny. No ale przejdźmy w końcu do rzeczy. Ci, co są już obeznani z twórczością reprezentantów San Bruno, wiedzą, iż nie nagrywają oni typowych dla zachodniego wybrzeża piosenek z pogranicza gangsterki i brudnych ulic, ani nadmiernego pimperstwa, ani też brzmień spod znaku hyphy. Ekipa z San Bruno, Mista Cane, Nocturnal Hustlers i inni najczęściej opowiadali o własnym życiu, o jego wzlotach i upadkach, smutkach i radościach, ciemnych i jasnych stronach. Nie zmieniło się to tutaj, dlatego też dostaniemy sporą dawkę przemyśleń na najróżniejsze tematy, np. "Thoughts", opowiadające o napięciu "Stressin" czy też rewelacyjne "Eyes Closed", mówiące między innymi o tym, że należy mieć się na baczności, sypiać krótko i najlepiej jak najdłużej trzymać oczy otwarte. Pierwsza połowa albumu zrobiła na mnie dobre wrażenie głównie dzięki dopracowanym, głośnym, pełnym dźwięków podkładom. Należy jeszcze koniecznie nadmienić wspaniale wykonaną muzykę i refreny w "Mi Barrio" oraz "Mamacita" (śpiew w wykonaniu Fred Rocka), charakteryzujące się hiszpańską nutą.

Jeśli chodzi o stronę wokalną, to chłopaki spisali się przyzwoicie, choć nie ukrywam, że wolę flow Arsena, który wydaje mi się znacznie swobodniejszy od Kap10'a. Ten drugi też jest miły dla ucha, ale rzadko okazuje emocje i nie jest aż tak melodyjny. Poza tym Arsen charakteryzuje się dość oryginalnym, wysokim głosem, dzięki któremu można go bez problemu rozpoznać. Artyści poświęcili czas na napisanie odpowiednich tekstów, co zaowocowało tym, że między wierszami można co pewien czas usłyszeć takie ciekawe rymy jak Grey Goose / grape juice albo occasion / equation. Zdarzyły się też drobne zgrzyty, mianowicie dwukrotnie źle dopasowano zwrotki G. Deville'a do podkładów, przez co w ogóle nie wchodzi w bit. Tzn. wchodzi, ale z opóźnieniem, które wydaje mi się winą po stronie montażu. Podobna wpadka przydarzyła się dobremu skądinąd wystąpieniu Arsena w "Stressin". Jeśli już jesteśmy przy gościach, to chciałem również nadmienić dopracowane wersy K Dinero, którego to dawno nie miałem okazji słyszeć.

Niestety produkcja na "Stereolized" prezentuje się dosyć nierówno. O ile początek płyty charakteryzuje się mocnymi brzmieniami, wyraźnymi bitami (poza "Mi Barrio", które prosi się o głośniejsze) i porządnymi basami, o tyle pod koniec muzyka staje się znacznie spokojniejsza. Od utworu "Check Yo Bitch" tematyka schodzi na kobiety, ale dopiero "I Got It" wprowadza lekki, słodki klimat, który nie opuści już nas do końca projektu. Te ostatnie kawałki dotyczą po trosze flirtowania, po trosze miłości, a wspólnym mianownikiem jest właśnie ten niepasujący wg mnie do całości romantyzm. Za zróżnicowaną produkcję w dużej mierze odpowiada G. Deville z 7 piosenkami na koncie, a oprócz niego Fred Rock, Adon & Rodzilla, J-Moe, Mastermind, Infinity Slump i Young PMC. Wniosek nasuwa się następujący: "Stereolized" to nierówna płyta. Posiada zarówno kawałki skłaniające do myślenia, podkręcające adrenalinę ("We Thizz, Smoke..."), ale też takie ze wspomnianymi już zgrzytami; oraz wyjątkowo spokojne, które mi akurat nie podeszły. Zachęcam do zapoznania się z nimi na blogu Servnu151, a nuż wam bardziej podpasują. Arsen, dzięki za udostępnienie płyty do recenzji. Czekam na solowy projekt.

* - Arsen zadebiutował wtedy solowym projektem, ale wcześniej był jeszcze członkiem całkowicie podziemnego zespołu M.I.P (Macs In Progress). O wczesnych dokonaniach artysty możecie poczytać sobie na jego blogu.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.