NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





Street Media
self titled
Sweetbreads Creative Collection (2008)
good good good good good



01. Red Carpet (skit)
02. Push
03. Distinguished Gentleman
04. Here But I'm Gone
05. Oooh Way (skit)
06. Homeland Security
07. Lift The People
08. Media Drop (skit)
09. ELS=MC2
10. Paper Chasin'
11. Can't Wait
12. $ Orientated
13. Rich Pry (skit)
14. Street Scriptures
15. Ammbaataa (skit)
16. The Formula
17. The Life f. Diego Redd
18. Birth (skit)


English review

Street Media is a duet of two northern California artists: raper named ELS from Stockton and a producer known as (DJ) Ammbush, who's representing Oakland. These gentlemen joined their forces in 2008 to record a self titled project under Sweetbreads label. Supposedly the official album was preceded by a free mixtape called "Intelligent Hoodlum" available only digitally, however I couldn't confirm it with anything except a dead link on their MySpace page.

In the beginning I'd like to emphasize that Street Media's music should rather be classified as a heavy hip-hop than a typical Bay Area rap, so that's why all BayUndaground fans should judge this project cautiously. Nevertheless it is worthwhile to check these guys out, especially the producer of the album. Ammbush can be already recognized by some of you as he's working in this business since the early 90s, which might be confirmed by his contribution to such projects as "Get Away Clean" by Master P, "Straight Game" by Young D Boyz and "Late Nite Gafflin" by Chilee Powdah. He has also participated as a beat maker and a rapper in the compilation from 2005 entitled "Ill Audio: The Mixtape Vol. 1". On the debut and so far the only one CD by Street Media he composed the whole music except for one track called "Lift The People" handled by Raphael Saadiq and Bobby Ozuna. Vibes from Ammbush should be definitely considered intriguing and original, yet they're far from a typical Bay rap. His talent obviously deserves appreciation as it's audible that the music runs in his veins and he mastered the composer's art. Not in the least one should compare it with modern, computerized and uncomplicated sounds streaming in the streets of the Bay. The reviewed album is filled with live instruments and powerful bass lines, which I guess are played on the authentic drums. Even the numerous skits have their own, unique music background. Most of the beats were kept in slower tempos with dominate low tones and soft sample loops.

I have to admit that as a duet Street Media presents excellently as the production by Ammbush is perfectly complemented with low-pitched voice by ELS. Personally I couldn't find any of his appearances before the release of this project. The vocalist, same as the other half of the group, doesn't sound like a Bay Area creature of habit. He's more like a street emcee from Brooklyn as his flow is unvaried, monotonous and completely devoid of any emotions. Technically he fulfills an average rapper's criteria, but his way of spitting verses might not be accepted by the California rap fans. Personally I find these two as a springboard from imitative, in some ways, contemporary West Coast scene. The earlier mentioned reference to hop-hip is not only visible in the sound of this CD itself, but also partly in the raised topics and lyrics. ELS sometimes uses very sophisticated words and touch upon unusual themes. We'll hear a bit of political/social stories, for example in "Homeland Security", but also a typical praise of richness like in "$ Orientated", which also features a video clip. As they say de gustibus est non disputandum, so it's your call whether you like Street Media or not. Nevertheless it should be said that the technical side of the project has its own definite pros and cons. The major disadvantage of the album is a short standing of tracks: 2,5-3 minutes, which gives us not even 40 in total. What's more, the CD includes 6 skits, which are rather needless. On the other hand the self titled Street Media project was wrapped up in a very professional setting. The CD itself was put into a digipack with a simple, yet original and unique graphics. The overall rating might not be impressive, but that is mainly because this duet chose a difficult and risky sub-genre, which probably won't find a great approval in the Bay Area rap scene; plus it didn't really convince me either.



Polish review

Street Media to duet dwóch artystów z północnej Kalifornii: rapera o ksywie ELS ze Stockton oraz producenta znanego jako (DJ) Ammbush reprezentującego Oakland. Panowie połączyli swe siły dopiero w 2008 roku, by nagrać samozwańczy projekt w wytwórni Sweetbreads. Podobno wydanie oficjalnego albumu poprzedzał darmowy mixtape pt. "Intelligent Hoodlum" dostępny w elektronicznej formie, ale nie udało mi natrafić na nic więcej prócz martwego linka na ich stronie MySpace.

Na wstępie pragnę zaznaczyć, że twórczość Street Media klasyfikuje się bardziej jako ciężki hip-hop niż typowy rap z Bay Area, dlatego fani zatokowych rytmów powinni podejść do omawianego projektu z większą rezerwą. Niemniej jednak warto chłopakom poświęcić chwilę, a swoją uwagę skupić przede wszystkim na producencie albumu. Ammbush powinien bowiem być już wam znany, gdyż w branży muzycznej pracuje od wczesnych lat 90., co potwierdza jego kompozytorski udział m.in. w takich projektach jak "Get Away Clean" Mastera P, "Straight Game" Young D Boyzów czy "Late Nite Gafflin" Chilee Powdah. Uczestniczył on również w kompilacji z roku 2005 zatytułowanej "Ill Audio: The Mixtape Vol. 1" jako beat maker i raper. Na debiutanckim i jak dotychczas jedynym krążku Street Media stworzył wszystkie podkłady poza jednym w "Lift The People", którym zajęli się Raphael Saadiq i Bobby Ozuna. Melodie Ammbusha z pewnością uznać można za intrygujące i ciekawe, choć nie brzmią one jak typowy rap znad Zatoki. Nie sposób nie docenić talentu producenta, gdyż wyraźnie słychać, że muzyka płynie w jego krwi, a sztukę kompozytorską opanował do perfekcji. Nie można jej bynajmniej porównywać ze współczesną, skomputeryzowaną i nieskomplikowaną, grającą na większości ulic Oakland czy San Francisco. Recenzowana płyta wypełniona jest po brzegi "żywymi" instrumentami i potężnymi uderzeniami basów, które - śmiem twierdzić - są autentycznymi dźwiękami perkusji. Nawet skity, których dostaniemy tu aż 6, posiadają własną, niepowtarzalną muzykę. Większość podkładów utrzymana została w powolnych tempach, gdzie prym wiodą niskie tony i ospałe sample.

Muszę przyznać, że jako duet Street Media komponuje się znakomicie, gdyż jednostajną i niespieszną muzykę Ammbusha świetnie uzupełnia stonowany i bardzo niski głos ELS'a. Osobiście nie zanotowałem żadnych istotnych wystąpień wokalisty przed wydaniem omawianego projektu. Raper, podobnie zresztą jak i wyżej scharakteryzowany producent, bynajmniej nie brzmi jak rutyniarz z Bay Area. Prędzej mu do ulicznego emcee z Brooklynu, gdyż jego flow jest cholernie jednostajny i kompletnie wyzuty z emocji. Technicznie spełnia on niewygórowane kryteria mikrofoniarzy, ale jego bądź co bądź klimatyczny rap może nie spodobać się fanom kalifornijskich kompozycji. Osobiście traktuję tę dwójkę jako odskocznię od dość wtórnej i prostej twórczości współczesnej sceny Zachodu. Wspomniane nawiązanie do hip-hopu przejawia się nie tylko w samym brzmieniu tego krążka, ale po części także w poruszanej tematyce. Teksty ELS'a są nieraz wydumane, a używane przez niego słownictwo wyszukane i nietuzinkowe. Usłyszymy tu opowieści nieco polityczno-społeczne, jak choćby w "Homeland Security", ale nie zabrakło również miejsca na typowe wysławianie bogactwa m.in. w "$ Orientated", dla którego nakręcono także klip. Jak powiadają de gustibus est non disputandum, sami więc zadecydujecie, czy prezentowany przez Street Media klimat wam odpowiada. Należy jednak powiedzieć nieco o technicznej stronie projektu, która ma definitywne wady i zalety. Do tych pierwszych niestety zaliczają się raczej zbędne skity w ilości 6 oraz, co gorsza, niezbyt okazałe czasy trwania piosenek: 2,5-3 minuty, co daje w sumie łączny wynik niecałych 40. Z drugiej strony samozwańcze dzieło Street Media zapakowano w bardzo przyzwoitą oprawę, wrzucając krążek do kartonowego pudełka, które wieńczy prosta acz oryginalnie wykonana grafika. Końcowa ocena projektu nie jest może imponująca, ale wynika to bardziej z faktu wyboru dość trudnego i ryzykownego podgatunku rapu, który na zatokowym rynku muzycznym może się wcale nie przyjąć, a i mnie osobiście do końca nie przekonał.


Written by: lethaface
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.