NEWS ARCHIVES REVIEWS INTERVIEWS VIDEOS GUESTBOOK CONTACT
Top Picks





San Joe
The Blood Is On Our Hands
Carry The Cross Music (2007)
good good good good good


Recommended reviews

01. Intro
02. All I Know
03. Ride With Me
04. It Ain't A Game
05. Where My Soldiers f. C-Flo, Big Head Ed & E-Dogg
06. If He Didn't Do Another Thang For Me f. Joshua Wright & Brad
07. Cross Up
08. La Sangre f. DJ Clay, Stable & Roni
09. Still Waters f. Brother Rob
10. Didn't Have Time (remix #2)
11. Tomorrow's Not Promised f. King David & Brother Rob
12. Leaning Back f. Pastor Bone
13. Like We On One Boy (remix)
14. Wash These Hands (remix)
15. Hear The Roar f. Brother Rob & Peniel
16. The Word (skit)
17. The Blood Is On Our Hands
18. Outro (skit)


English review

San Joe is definitely the most prolific and at the same time hard-working Christian rap representative out of northern California. I'm always impressed when I see his schedule for upcoming weeks that includes concerts, sermons, testimonies and other various venues aimed to propagate faith and good among society. Obviously this San Jose artist can also be proud of his rich discography: two solos (yet only "My Savior" is strictly religious) as well as many compilations like four parts of "Price Paid" series and his own one entitled "Carry The Cross Volume One" released in 2007. Shortly after he drops the currently reviewed, third solo "The Blood Is On Our Hands".

If you haven't had a chance yet to get familiar with San Joe's music, then you should note that he's far from being labeled as a church mouse. Some may think that just because he raps about God and love his recordings will be dull, sweet and monothematic. However the artist is known for expressing lots of emotions in almost every verse - he raises voice, sometimes shows anger, but above all he can really spit rhymes at an uncommon speed. In extreme cases the host serves amazingly hardcore vibes and if you weren't listening carefully, you could think that he was calling for a gang violence. Indeed, as there's a room for hatred, encouraging to fight, resist and ultimately destroy the enemy. However San Joe obviously sees the evil in Satan, not in another human being. Such exceptionally hard, typically West Coast songs include great "It Ain't A Game", "Where My Soldiers", "The Blood Is On Our Hands" and other. There's also another set of tracks that I consider equally fine, namely these calm, slow, laidback ones, where hooks usually feature soft RnB performed by such people as Sister Wanda, Brother Willie or R.S.J. Among these you will find the noteworthy "If He Didn't Do Another Thang For Me", where San Joe talks about God, whom he'll praise even if he didn't do anything more for him. These type of cuts can be recognized by polished instrumental loops like guitars on "Still Waters" or piano on "Didn't Have Time". I'd also like to emphasize that despite various paces the artist smoothly follows each and every rhythm with an enviable experience, at the same time avoiding played-out rhymes. Here's a brief quote:

It's still hot
Hotter than the third degree
It's 911 emergency
The enemy lookin' to murder me
Can you feel the urgency?
Cause now's the time
I'm a ride, do or die
Boy it's Christ on mind


The whole production was handled by a known San Jose composer by the name of G-Rock. It's also important to note that you can't feel bored even for a moment, so he really did hell of a great job. Nevertheless I wasn't entirely into those jumpy, modern type of melodies that would rather suit some party-like joints. And indeed that's what they sound like, instead in-between the lines you'll get lyrics praising the Lord. On one hand tracks like "Leaning Back" or "Ride With Me" introduce a nice, positive mood, yet on the other "Cross Up" is a little too much for me - it's definitely too fast, lively and generally not fitting the album's overall concept. Second half of the solo features a couple of titles labeled as "remix". These could already be heard on other projects by the artist - "Price Paid Volume 1", "My Savior" as well as "Carry The Cross". What is more, a few other already showed up on remaining parts of "Price Paid" series, for example "It Ain't A Game" or "Hear The Roar". Those of you who collected all volumes will probably be disappointed. I only felt that the remix of "Like We On One Boy" was redundant, as I wasn't able to find any distinct differences in comparison to the original. All in all, the hereby solo contains lots of outstanding material, but also slight glitches that lower the final rating a bit. I recommend this album to all fans of West Coast music. It's sometimes good to listen to something less mundane, something that depicts disadvantages of violence, hatred and egoism.

This project can be bought at CD Baby on-line store. I also encourage you to visit San Joe's MySpace page.
Joe, thank you for providing the album for the review.

Polish review

San Joe to zdecydowanie najbardziej płodny a zarazem pracowity przedstawiciel chrześcijańskiego rapu w północnej Kalifornii. Zawsze byłem pod wrażeniem, jak widziałem jego terminarz na nadchodzące tygodnie, obejmujący koncerty, odczyty, świadectwa i inne najróżniejsze imprezy mające na celu krzewić wiarę i dobro w społeczeństwie. Rzecz jasna ten reprezentant San Jose w południowej części Bay Area może się także poszczycić dorodnym dorobkiem płytowym, w tym dwiema solówkami (ale tylko "My Savior" jest stricte religijna) oraz wieloma składankami: czterema częściami z serii "Price Paid" i już własną "Carry The Cross Volume One" wydaną w 2007 roku. Krótko po niej ukazuje się omawiana, trzecia już solówka rapera o tytule "The Blood Is On Our Hands".

Jeśli dotąd nie mieliście przyjemności obcować z muzyką San Joe'a, to powinniście wiedzieć, iż daleko mu do miana myszy kościelnej. Niektórzy mogą pomyśleć, że skoro rapuje o Bogu i miłości, to nagrania będą nudne, ckliwe i monotematyczne. Jednakże artysta znany jest z tego, że okazuje mnóstwo emocji w prawie każdej zwrotce - podnosi głos, czasami przemawia przez niego gniew, a nade wszystko potrafi wyrzucać z siebie kolejne rymy z ponadprzeciętną szybkością. W skrajnych przypadkach gospodarz serwuje naprawdę ostre brzmienia i gdyby ktoś nie słuchał uważnie, to mógłby pomyśleć, że nawołuje do przemocy gangowej. Pojawia się bowiem u niego nienawiść a zarazem zachęcanie do walki, stawiania oporu i ostatecznie zniszczenia przeciwnika. Z tym że dla San Joe'a złem jest rzecz jasna Szatan, a nie drugi człowiek. Do tych wyjątkowo mocnych, typowo zachodnich piosenek należy zaliczyć świetne "It Ain't A Game", "Where My Soldiers", "The Blood Is On Our Hands" i inne. Za równie udane nagrania uznaję te spokojne, powolne, laidbackowe, gdzie w refrenie usłyszycie najczęściej miłe dla ucha RnB w wykonaniu takich osób jak Sister Wanda, Brother Willie czy R.S.J. Wśród nich znajdziecie wspaniałe "If He Didn't Do Another Thang For Me", w którym Joe mówi, iż nawet gdyby Bóg już więcej nic dla niego nie zrobił, to on i tak będzie go wiecznie wielbił. W tego typu piosenkach na pierwszy plan wysuwają się dopracowane pętle instrumentalne, jak chociażby gitarki w "Still Waters" albo pianino w "Didn't Have Time". Chciałbym jeszcze podkreślić, że mimo zmiennego tempa rapowania artysta za każdym razem porusza się po kolejnych taktach z godnym pozazdroszczenia doświadczeniem, a do tego bynajmniej nie serwuje ogranych rymów. Drobny cytat:

It's still hot
Hotter than the third degree
It's 911 emergency
The enemy lookin' to murder me
Can you feel the urgency?
Cause now's the time
I'm a ride, do or die
Boy it's Christ on mind


Za całą produkcję odpowiada znany kompozytor z San Jose imieniem G-Rock. Trzeba przy tym przyznać, że nie odczuwa się tutaj najmniejszej choć monotonii, więc wywiązał się ze swojego zadania bardzo dobrze. Niemniej jednak nie do końca spodobały mi się te lekkie, skoczne, nowoczesne melodie, które raczej pasowałyby do jakichś imprezowych piosenek. I w rzeczy samej tak one brzmią, tylko że między linijkami przewijają się motywy uwielbienia Pana. Akurat takie utwory jak "Leaning Back" lub "Ride With Me" wprowadzają miły, pozytywny nastrój, ale równocześnie "Cross Up" to już przegięcie w drugą stronę - zdecydowanie za szybkie, frywolne i ogólnie niepasujące do reszty płyty. Na drugiej połowie albumu widać również kilka kawałków z dopiskiem "remix". Te tytuły mogliście już wcześniej usłyszeć na innych projektach artysty - "Price Paid Volume 1", "My Savior" oraz "Carry The Cross". Ponadto parę innych piosenek pojawiło się na pozostałych częściach z serii "Price Paid", np. "It Ain't A Game" czy "Hear The Roar". Dla posiadaczy wszystkich odsłon będzie to niewątpliwie istotna wada. Mnie dokucza tylko remix "Like We On One Boy", w którym nie słyszę żadnych istotnych różnic w stosunku do oryginału. Podsumowując, omawiana solówka zawiera sporo naprawdę porządnego materiału, ale też drobne wady, które lekko zaniżają ocenę. Polecam ten album fanom rapu z zachodniego wybrzeża. Dobrze jest czasami posłuchać czegoś mniej przyziemnego, pokazującego wady przemocy, nienawiści i egoizmu.

Niniejszy krążek można zakupić na CD Baby. Poza tym zachęcam do odwiedzenia strony MySpace artysty.
Joe, dzięki za udostępnienie płyty do recenzji.


Written by: khamenei
Name:
Comment:
Comments (0):
Sorry, no comments yet.

Made by KhameNei & LethaFace
All rights reserved. Nothing may be used without our permission.